|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Turysta na rozdrożu
Rozmiar tekstu: A A A
Wjeżdżając do Słupska od strony Bytowa turysta nie dowie się do
jakiego miasta wjeżdża. Z kolei jadąc od strony Darłowa turysta
musi przejechać przez "zapchane" centrum miasta, aby dostać się
na drogę do Poznania. Owszem, mógłby pojechać krótszą drogą, ale
o tym nie wie. Jedzie tak, jak prowadzą drogowskazy... Takich
absurdalnych oznaczeń jest w Słupsku więcej. Sprawdziliśmy to.
Wspólnie z dziennikarzami z Radia Słupsk sprawdziliśmy jak
oznakowane są drogi wylotowe z miasta. Pomógł nam w tym pan
Michał Kmita z Sosnowca. Na początek wjechaliśmy do Słupska od
strony Bytowa. Wjechaliśmy, tylko, że... nie wiadomo gdzie. -
Nie widziałem żadnej tablicy informującej, że to Słupsk - mówi
pan Michał. Dowiaduje się za to, że w mieście obowiązuje strefa
płatnego parkowania oraz gdzie można zatankować. Dojeżdżamy do
skrzyżowania ulic Garncarskiej i Wiejskiej. Stąd można ruszyć
dalej do Gdańska, Szczecina, Poznania lub Łeby. Ale pan Michał o
tym nie wie, ponieważ tablicę informującą o kierunkach jazdy
ustawiono tak, że jest zasłonięta przez parkujące na poboczu
samochody i naprawdę trudno ją zauważyć. Nasz turysta gubi się
więc na pierwszym większym skrzyżowaniu. Jedziemy dalej.
Pierwszą informację jak dojechać do Poznania znajdujemy dopiero
na ul. Zamkowej. Dalej nie ma większych problemów.
Teraz nasz turysta chce dojechać do Łeby wjeżdżając od strony
Poznania. Już w Kobylnicy zasypywany jest różnymi informacjami.
- Znaków jest dużo, ale zbyt gęsto ustawione. Jadąc autem łatwo
coś ważnego przeoczyć - mówi kierowca. - Poza tym do tej pory
dowiaduję się głównie gdzie mogę zjeść, zatankować czy zrobić
zakupy - dodaje. Przejeżdżając ul. Poznańską pan Michał na
próżno wypatruje znaku wskazującego odpowiedni kierunek. Dopiero
przy ul. Garncarskiej znajduje ledwie widoczną, wystającą z
zarośli tabliczkę z napisem Łeba.
- Ciekawe, że do tej pory nie było ani jednego znaku
wskazującego jak dojechać do Ustki - zauważa pan Michał.
A przecież tyle się mówi o idei Dwumiasta... Gdy sprawdzaliśmy
kolejne trasy, scenariusz się powtarzał. Jadąc od strony Gdańska
znów mijamy po drodze zasłonięte drzewami znaki. Podobnie jest,
gdy wjeżdżamy jadąc z Darłowa. Tutaj czeka na nas kolejna
ciekawostka. Znaki przy rondzie na al. 3-go Maja informują, że
aby dostać się do Poznania trzeba jechać prosto, czyli przez
całe miasto. Czy nie łatwiej byłoby ulicą Sobieskiego dostać się
do Szczecińskiej, a stamtąd przez Kobylnicę na odpowiednią
drogę? Dla słupszczan to oczywiste, lecz nie dla turysty. Tym
bardziej, że na Szczecińskiej również brakuje informacji
wskazującej kierunek na Poznań. Krótko mówiąc - zgubić się
łatwo. Może odpowiedzialny za oznakowanie Zarząd Dróg Miejskich
powinien wybrać się na podobną przejażdżkę? (man)
Na zdjęciu: Dojeżdżając ulicą Nowowiejską do skrzyżowania z Garncarską nie zobaczymy drogowskazów na Gdańsk, Poznań i Szczecin, bo zasłaniają go zaparkowane na poboczu samochody.
Fot. Krzysztof Tomasik
Na zdjęciu: Dojeżdżając ulicą Nowowiejską do skrzyżowania z Garncarską nie zobaczymy drogowskazów na Gdańsk, Poznań i Szczecin, bo zasłaniają go zaparkowane na poboczu samochody.
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 42 Gości




