Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
"Promocja" za złotówkę
Rozmiar tekstu: A A A
- Ledwo zdążyliśmy wysiąść z pociągu, a już podeszły do nas osoby żebrzące o złotówkę, czy o jedzenie. Czy to jest zgodne z prawem? - dziwi się turysta z Niemiec. Zdaniem Wojciecha Kozłowskiego, komendanta słupskiej Straży Miejskiej, jeśli żebracy nie naruszają porządku, to problemu nie ma. Żebracy, a często zwykli wyłudzacze datków, zaczepiają słupszczan oraz turystów na ulicy, w przejściu podziemnym, czy na dworcu. Są natrętni, potrafią chodzić za potencjalnym darczyńcą, a nawet obrażać go, gdy odmówi. - Dziwię się, że w centrum miasta można spotkać pijaków proszących o drobne datki. To nie najlepiej świadczy o waszym bardzo ładnym przecież mieście - mówi Jolanta Drewnowska, która do Słupska przyjechała z Łodzi.

- Widok osób proszących o wsparcie nie wpływa pozytywnie na wizerunek miasta w oczach turystów. Tym problemem powinny się zająć odpowiednie służby - mówi Piotr Rachwalski ze stowarzyszenia "Aktywne Pomorze". - My możemy takich ludzi co najwyżej wylegitymować i doradzić skorzystanie z pomocy odpowiednich insytytucji - twierdzi tymczasem Wojciech Kozłowski.

Pomysłu jak uwolnić turystów od napastliwych wyłudzaczy nie ma także słupski ratusz. - Tacy ludzie byli, są i będą - twierdzi Małgorzata Kowal z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Słupsku. A co na to policja? - Jeżeli osoba prosząca nas o datki jest natarczywa lub wypowiada wobec nas słowa wulgarne, może zostać ukarana grzywną do półtora tysiąca złotych albo karą ograniczenia wolności - mówi Piotr Sochacki ze słupskiej policji. (dmk)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-07-20
wyświetleń:698

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 41 Gości