|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Znikające przystanki
Rozmiar tekstu: A A A
Utrzymanie w Słupsku wiat przystankowych przypomina walkę z
wiatrakami. Pracownicy MZK robią wszystko, by przystanki były
oszklone i chroniły pasażerów przed deszczem i wiatrem,
natomiast wandale nie mniej inwencji wkładają w ich niszenie.
Poszli nawet o krok dalej i... ukradli pięć przystanków. Teraz
pasażerowie czekają na autobus przy betonowych pozostałościach.
Na szczęście i oni, i kierowcy MZK pamiętają miejsca, w których
wcześniej zatrzymywał się autobus.
Najczęściej niszczone są rozkłady jazdy autobusów. Pasażerowie
nie mogąc odczytać godzin kursowania autobusów denerwują się, a
pracownicy MZK nie nadążają z ich wymianą na nowe. W większości
wiat przystankowych na terenie Słupska nie ma już szyb. Prawie
wszystkie zostały wybite, a ponowne oszklenie tylko jednej wiaty
to wydatek ponad 600 złotych. W sumie rocznie wszystkie naprawy
pochłaniają ponad 100 tys. złotych! Za tą kwotę można byłoby
zakupić dwa używane autobusy dobrej marki.
- Jednego dnia wstawiamy szyby, a już następnego sprzątamy potłuczone szkło. Przy ul. Poniatowskiego i Sobieskiego w wiatach zamiast szyb zastosowaliśmy wypełnienia poliwęglanowe. Tworzywa tego nie można wybić ani podpalić. Niestety, i na to wandale znaleźli sposób. Przy ul. Poniatowskiego wypełnienia te zdemontowano już po kilku dniach, a przy ul. Sobieskiego po miesiącu - mówi Marcin Grzybiński, rzecznik prasowy MZK w Słupsku.
Co gorsze złomiarze zainteresowali się ostatnio slupkami przystankowymi. Przy ul. Gdńskiej, Portowej i Szczecińskiej zostały po nich tylko betonowe podstawy. Teraz pasażerowie ustawiają się w tych miejscach, bo pamiętają gdzie dokładnie zatrzymuje się autobus. Nowy słup, za który złomiarze na skupie złomu otrzymają kilka, kilkanaście złotych kosztuje 600-800 złotych. - Niestety, w najbliższym czasie pasażerowie nie mogą liczyć na ustawienie nowych słupów przystankowych, bo nie mamy ich na stanie - mówi M. Grzybiński. - Niedługo rozstrzygnięty zostanie przetarg na utrzymanie i konserwację przystanków autobusowych. Wierzę, że nowy zarządca poradzi sobie z tymi problemami. (ars)
Fot. Krzysztof Tomasik
- Jednego dnia wstawiamy szyby, a już następnego sprzątamy potłuczone szkło. Przy ul. Poniatowskiego i Sobieskiego w wiatach zamiast szyb zastosowaliśmy wypełnienia poliwęglanowe. Tworzywa tego nie można wybić ani podpalić. Niestety, i na to wandale znaleźli sposób. Przy ul. Poniatowskiego wypełnienia te zdemontowano już po kilku dniach, a przy ul. Sobieskiego po miesiącu - mówi Marcin Grzybiński, rzecznik prasowy MZK w Słupsku.
Co gorsze złomiarze zainteresowali się ostatnio slupkami przystankowymi. Przy ul. Gdńskiej, Portowej i Szczecińskiej zostały po nich tylko betonowe podstawy. Teraz pasażerowie ustawiają się w tych miejscach, bo pamiętają gdzie dokładnie zatrzymuje się autobus. Nowy słup, za który złomiarze na skupie złomu otrzymają kilka, kilkanaście złotych kosztuje 600-800 złotych. - Niestety, w najbliższym czasie pasażerowie nie mogą liczyć na ustawienie nowych słupów przystankowych, bo nie mamy ich na stanie - mówi M. Grzybiński. - Niedługo rozstrzygnięty zostanie przetarg na utrzymanie i konserwację przystanków autobusowych. Wierzę, że nowy zarządca poradzi sobie z tymi problemami. (ars)
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 43 Gości




