Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Gazeta na rozdrożu
Rozmiar tekstu: A A A
Kiedy powstawała nie brakowało ambitnych planów i nadziei na dalszy rozwój. Tymczasem dzisiaj, redagowana w Słupsku "Gazeta Mówiona" - jedyne tego typu wydawnictwo w Polsce przeznaczone dla osób niepełnosprawnych, a w szczególności niewidomych - ledwo wiąże koniec z końcem. Potrzebne jest 3 tys. zł. Zespół redakcyjny przystąpił do pracy we wrześniu ubiegłego roku. Ze Szwecji otrzymali komputery, mikrofon, kasety oraz inny niezbędny sprzęt i rozpoczęli redagowanie nowatorskiego w skali kraju projektu. Gazeta to w zasadzie około 60-minutowe nagranie głosowe na płytach bądź kasetach dotyczące problemów osób niepełnosprawnych. Znaleźć tu można m.in. artykuły z prasy lokalnej, poradniki, przepisy prawne, pogadanki lekarskie itp. Gazeta jest miesięcznikiem, do tej pory ukazało się 10 numerów, jednak na jej dalsze funkcjonowanie potrzebne są dodatkowe środki. - Otrzymaliśmy co prawda 10 tys. zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz 6 tys. zł ze słupskiego ratusza, pojawił się jednak problem - wyjaśnia Jarosław Słania, redaktor techniczny gazety. - Chodzi o to, że PFRON zażyczył sobie żebyśmy zwiększyli nakład ze 100 do 200 egzemplarzy, a dodatkowo, zarówno Fundusz, jak i słupski Urząd Miejski, wymagają od nas dodatkowych środków własnych.

Dariusz Zaborek, dyrektor oddziału pomorskiego PFRON w Gdańsku tłumaczy, że takie są zasady programu Papirus, z którego pochodzi dotacja: - 30 procent od naszego wkładu musi dofinansować sam wnioskodawca.

A to oznacza pozyskanie sponsorów prywatnych. Jednak biorąc pod uwagę dzisiejszą mizerię finansową sprawa nie jest łatwa, nawet zważywszy na fakt, że chodzi o sumę 3 tys. zł. - Dla nas to duże pieniądze, które są niezbędne do dalszego utrzymania gazety. Szkoda byłoby zaprzepaścić dotychczasowy dorobek, tym bardziej że gazeta potrzebna jest naszemu środowisku. Dodam, że członkowie redakcji w większości pracują społecznie, poświęcając na to swój wolny czas - opowiada redaktor naczelny Włodzimierz Leśniak.

Te opinię potwierdza niewidomy ze Słupska Werner Mettel: - To jedyne wydawnictwo, z którego na bieżąco możemy dowiedzieć się o istotnych dla nas sprawach. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło przestać się ukazywać.

Polski Związek Niewidomych liczy w Słupsku 400, w okręgu pomorskim 4 tys., a w całym kraju około 80 tys. członków. Słupska gazeta jest rozsyłana do różnych placówek, może być też kopiowana. (pio)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-07-12
wyświetleń:826

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 43 Gości