|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Gimnazjaliści wypadli słabo
Rozmiar tekstu: A A A
Już ubiegłoroczne wyniki egzaminów gimnazjalnych i sprawdzianu
na koniec podstawówki pokazały, że uczniowie z północnej i
zachodniej Polski wypadają na tle kraju słabo. Wyniki
tegorocznych egzaminów wskazują, że jest to tendecja stała.
Niestety, w tej grupie znajduje się także region słupski.
O słabym wyniku sprawdzianu na koniec szkoły podstawowej już
pisaliśmy. Teraz okazało się, że również gimnazjaliści wypadli
kiepsko. Średni wynik za część humanistyczną wyniósł tylko 25,39
pkt. na 50 możliwych. Test matematyczno-przyrodniczy uczniowie
napisali jeszcze słabiej - 24,46 pkt. na 50.
- Trudno powiedzieć, dlaczego województwa północne i zachodnie wypadają słabiej niż pozostała część kraju. Przydałyby się w tej dziedzinie wnikliwe badania naukowe, które wskazałyby przyczyny - mówi Krzysztof Weyna, pomorski wicekurator. - Na pewno szkoły uważnie przyglądają się tym wynikom i każda pracuje nad tym, aby były one jak najlepsze. Oczywiście rezultaty tych starań nie przychodzą szybko. Trzeba też wziąć pod uwagę, że na wynik egzaminu gimnazjalnego pracuje się nie tylko w samym gimnazjum, ale dosłownie od przedszkola. Również dom rodzinny ma niebagatelny wpływ na naukę dziecka.
Specjaliści zajmujacy się oświatą dopatrują się także innych powodów mizernych wyników edukacji uczniów. - Sądzę, że jedną z przyczyn jest fakt, że do zawodu nauczyciela odbywa się tak zwana selekcja negatywna - twierdzi prof. Joanna Bernagiewicz- Madejska, dziekan Wydziału Edukacyjno-Filozoficznego Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku. - Mizerne zarobki w oświacie powodują, że na uczelnie pedagogiczne, a potem do szkoły, często trafiaja ludzie, którzy wcześniej nie dostali sie na medycynę czy prawo i z konieczności studiują kierunki nauczycielskie. Zapewne też powszechne u nas bezrobocie i kiepska kondycja finansowa wielu rodzin mają wpływ na wyniki dzieci i młodzieży w nauce. (sta)
- Trudno powiedzieć, dlaczego województwa północne i zachodnie wypadają słabiej niż pozostała część kraju. Przydałyby się w tej dziedzinie wnikliwe badania naukowe, które wskazałyby przyczyny - mówi Krzysztof Weyna, pomorski wicekurator. - Na pewno szkoły uważnie przyglądają się tym wynikom i każda pracuje nad tym, aby były one jak najlepsze. Oczywiście rezultaty tych starań nie przychodzą szybko. Trzeba też wziąć pod uwagę, że na wynik egzaminu gimnazjalnego pracuje się nie tylko w samym gimnazjum, ale dosłownie od przedszkola. Również dom rodzinny ma niebagatelny wpływ na naukę dziecka.
Specjaliści zajmujacy się oświatą dopatrują się także innych powodów mizernych wyników edukacji uczniów. - Sądzę, że jedną z przyczyn jest fakt, że do zawodu nauczyciela odbywa się tak zwana selekcja negatywna - twierdzi prof. Joanna Bernagiewicz- Madejska, dziekan Wydziału Edukacyjno-Filozoficznego Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku. - Mizerne zarobki w oświacie powodują, że na uczelnie pedagogiczne, a potem do szkoły, często trafiaja ludzie, którzy wcześniej nie dostali sie na medycynę czy prawo i z konieczności studiują kierunki nauczycielskie. Zapewne też powszechne u nas bezrobocie i kiepska kondycja finansowa wielu rodzin mają wpływ na wyniki dzieci i młodzieży w nauce. (sta)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 42 Gości




