|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Azor, do toalety!
Rozmiar tekstu: A A A
Niemal cyrkowymi umiejętnościami muszą wykazać się słupszczanie
spacerujący ulicami i skwerami naszego miasta. Do wykonywania
slalomów zmusza ich duża ilość... psich odchodów. Sytuacja ma
się zmienić, bo władze miasta rozpoczęły walkę ze śmierdzącym
problemem.
Psy muszą się załatwiać - to oczywiste. Czy muszą to jednak
robić w miejscach, gdzie codziennie spacerują tysiące osób?
Pomysł, by temu zaradzić ma przewodnicząca Rady Miejskiej Anna
Bogucka - Skowrońska. Chce utworzyć w mieście specjalnie
ogrodzone toalety dla czworonogów. - Zdaję sobie sprawę, że
wszelkie prawne nakazy sprzątania psich odchodów pozostaną
wyłącznie martwym zapisam. Dlatego będę domagała się, aby w
centrum miasta powstały co najmniej trzy toalety dla zwierząt -
deklaruje Anna Bogucka - Skowrońska. Chce także, aby Straż
Miejska skuteczniej niż dotychczas ścigała właścicieli psów,
którzy nie pilnują swoich pupili i pozwalają im się załatwiać na
chodnikach i skwerach.
Urząd Miejski również dostrzega psi problem. Ostatnio za 360 zł. kupił 10 tys. ulotek, które po złożeniu można wykorzystać jako łopatki. Słupska młodzież przez dwa tygodnie rozdawała je właścicielom psów. Przyjęło je niemal tysiąc słupszczan. W Parku Kultury i Wypoczynku ustawiono też trzy specjalnie oznaczone pojemniki na psie odchody (na zdjęciu). Szkoda tylko, że oznaczenia szybko zniszczyli okoliczni wandale.
Straż Miejska interweniuje sporadycznie, bo trudno jest przyłapać właściciela z psem "na gorącym uczynku". - W ubiegłym roku mieliśmy siedem takich przypadków, w tym póki co trzy - wylicza Wojciech Kozłowski, komendant Straży Miejskiej.
Właściciele czworonogów widzą problem psich odchodów, jednak niewielu z nich gotowa jest posprzątać po swoim pupilu. - Na kilkudziesięciu znanych mi właścicieli psów jedynie dwóch sprząta po swoim pupilu - mówi Barbara Pierzchalska ze Słupska. Znikomym zainteresowaniem cieszą się profesjonalne "łapki" do zbierania psich odchodów. Jak powiedział nam Bogusław Świtała ze sklepu zoologicznego "Rex", w ciągu roku o urządzenia takie pyta tylko kilka osób. (dmk)
Fot. Krzysztof Tomasik
Urząd Miejski również dostrzega psi problem. Ostatnio za 360 zł. kupił 10 tys. ulotek, które po złożeniu można wykorzystać jako łopatki. Słupska młodzież przez dwa tygodnie rozdawała je właścicielom psów. Przyjęło je niemal tysiąc słupszczan. W Parku Kultury i Wypoczynku ustawiono też trzy specjalnie oznaczone pojemniki na psie odchody (na zdjęciu). Szkoda tylko, że oznaczenia szybko zniszczyli okoliczni wandale.
Straż Miejska interweniuje sporadycznie, bo trudno jest przyłapać właściciela z psem "na gorącym uczynku". - W ubiegłym roku mieliśmy siedem takich przypadków, w tym póki co trzy - wylicza Wojciech Kozłowski, komendant Straży Miejskiej.
Właściciele czworonogów widzą problem psich odchodów, jednak niewielu z nich gotowa jest posprzątać po swoim pupilu. - Na kilkudziesięciu znanych mi właścicieli psów jedynie dwóch sprząta po swoim pupilu - mówi Barbara Pierzchalska ze Słupska. Znikomym zainteresowaniem cieszą się profesjonalne "łapki" do zbierania psich odchodów. Jak powiedział nam Bogusław Świtała ze sklepu zoologicznego "Rex", w ciągu roku o urządzenia takie pyta tylko kilka osób. (dmk)
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 41 Gości




