|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Korepetycjom: nie!
Rozmiar tekstu: A A A
Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu chce zwalczać coraz
powszechniejszą praktykę dokształcania uczniów przez nauczycieli
w formie odpłatnych korepetycji. - W naszym odczuciu korepetycje
to przejaw korupcji w szkołach - twierdzi Jerzy Kortas, pomorski
kurator oświaty. Dyrektorzy szkół aż tak kategoryczni nie są,
choć przyznają, że może dochodzić do patologii.
- Całkowicie korepetycji nie wyplenimy, chociażby dlatego, że
niektórzy rodzice są bardzo ambitni i nawet bez uzasadnionej
potrzeby kierują dzieci na dodatkowe lekcje - mówi Jerzy Kortas,
pomorski kurator oświaty. - Dopuszczalne jest, że korepetycji
udziela osoba spoza szkoły. Jednak nie do przyjęcia jest
sytuacja, kiedy ten sam nauczyciel w godzinach przedpołudniowych
uczy dziecko, a po południu udziela mu dodatkowych płatnych
lekcji.
Korepetycje, kiedyś niemal zarezerwowane dla uczniów szkół
średnich, obecnie rozpowszechniły się już w młodszych klasach -
w gimnazjum, a nawet w szkole podstawowej. - Z reguły im
bardziej renomowana placówka, tym więcej płatnych lekcji biorą
uczniowie - dodaje J. Kortas. - A dyrektorzy często uważają, że
to problem wszystkich, tylko nie ich szkoły.
Rzeczywiście wszyscy dyrektorzy, z którymi rozmawialiśmy, choć
przyznają, że uczniowie korepetycje biorą, twierdzą, że nie
spotkali się z przypadkiem, aby ten sam nauczyciel miał lekcje z
uczniem w szkole, a po południu udzielał mu prywatnych lekcji.
A jak wygląda rzeczywistość? Nauczyciele nie chcą otwarcie
mówić o sprawie, ale zapewnieni o swojej anonimowości uchylają
rąbka tajemnicy. - Sama udzielam korepetycji, ale nigdy własnym
uczniom - powiedziała nam nauczycielka jednego ze słupskich
gimnazjów. - Wiem jednak, że i takie przypadki, choć rzadko, ale
się zdarzają. Dyrektorzy czasem nawet o tym wiedzą, ale wolą
przymknąć oko. Generalnie jednak nauczyciele w szkole wymieniają
się uczniami - jeden podsyła swojego ucznia drugiemu.
Resort edukacji, w ramach ograniczania dodatkowych płatnych
lekcji, rzucił pomysł ogólnopolskiego konkursu "Szkoła bez
korepetycji". Ciekawe, czy przyniesie jakiekolwiek efekty...
(sta)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 37 Gości




