|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Szpital bez perspektyw
Rozmiar tekstu: A A A
Wczoraj informowaliśmy, że w tym roku na kontynuację budowy słupskiego szpitala pomorscy radni przyznali tylko 8,5 mln zł z tzw. kontraktu województwa z rządem. Publikacja wywołała reakcję marszałka województwa pomorskiego Jana Kozłowskiego.
Marszałek powiedział, że tak naprawdę do podziału było nie 67,6 mln zł, na które opiewa kontrakt, lecz 45 mln zł. Dlaczego? - Pozostałe 22 mln zł są w połowie przeznaczone na sfinansowanie przewozów regionalnych PKP, a w połowie na dofinansowanie programów samorządów lokalnych, które starają się o pieniądze z Unii Europejskiej - wyjaśnia J. Kozłowski. - Słupsk dostał jedną piątą dzielonej kwoty, więc uważam, że jest preferowany, a nie ograbiany. Gdy słupski ratusz przejmował od nas tę budowę prezydent Kobyliński obiecywał, że załatwi na nią pieniądze w centrali. To dlaczego nie załatwił ich ze swoim rządem? Za premiera Buzka województwo dostawało w ramach kontraktu 150 mln zł - przypomina marszałek.
- Załatwiłem w resorcie zdrowia 28 mln zł. Jednak uzgodniliśmy z marszałkiem, w obecności wojewody, że godzimy się na 20 mln, bo pieniędzy jest mało, a samorząd Słupska dołoży 2 mln zł. A dali tylko 8,5 mln zł. Moje zdumienie wypowiedzią marszałka jest równe oburzeniu! Nie po to przejmowaliśmy budowę, nie po to słupscy posłowie zabiegali o pieniądze, żeby teraz usłyszeć: mogliście sobie załatwić jak był wasz rząd! - irytuje się prezydent Słupska Maciej Kobyliński. (LL)
Marszałek powiedział, że tak naprawdę do podziału było nie 67,6 mln zł, na które opiewa kontrakt, lecz 45 mln zł. Dlaczego? - Pozostałe 22 mln zł są w połowie przeznaczone na sfinansowanie przewozów regionalnych PKP, a w połowie na dofinansowanie programów samorządów lokalnych, które starają się o pieniądze z Unii Europejskiej - wyjaśnia J. Kozłowski. - Słupsk dostał jedną piątą dzielonej kwoty, więc uważam, że jest preferowany, a nie ograbiany. Gdy słupski ratusz przejmował od nas tę budowę prezydent Kobyliński obiecywał, że załatwi na nią pieniądze w centrali. To dlaczego nie załatwił ich ze swoim rządem? Za premiera Buzka województwo dostawało w ramach kontraktu 150 mln zł - przypomina marszałek.
- Załatwiłem w resorcie zdrowia 28 mln zł. Jednak uzgodniliśmy z marszałkiem, w obecności wojewody, że godzimy się na 20 mln, bo pieniędzy jest mało, a samorząd Słupska dołoży 2 mln zł. A dali tylko 8,5 mln zł. Moje zdumienie wypowiedzią marszałka jest równe oburzeniu! Nie po to przejmowaliśmy budowę, nie po to słupscy posłowie zabiegali o pieniądze, żeby teraz usłyszeć: mogliście sobie załatwić jak był wasz rząd! - irytuje się prezydent Słupska Maciej Kobyliński. (LL)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 39 Gości




