|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Urzędnik śpi w ratuszu
Rozmiar tekstu: A A A
W obiekcie słupskiego Urzędu Miejskiego - na poddaszu małego
ratusza są dwa pokoje gościnne. Zorganizowano je z myślą o
ważnych gościach zapraszanych do miasta przez władze. Tymczasem
okazuje się, że w jednym z pokoi mieszka... urzędnik ratusza. -
To skandal! - twierdzi Igor Strąk, radny Ligi Polskich Rodzin.
Zdaniem opozycyjnych radnych utrzymywanie pokoi gościnnych przez ratusz jest zupełnie niepotrzebne. - Miejscy urzędnicy nie powinny zajmować się działalnością typu hotel czy pokoje gościnne - mówi Zbigniew Wiczkowski, radny Słupskiego Forum Prawa i Sprawiedliwości. - Takie pokoje gościnne funkcjonowały dawniej, teraz nie ma takiej potrzeby. Gdy przyjeżdża jakiś ważny gość, to należałoby mu zarezerwować pokój w hotelu i ewentualnie pokryć koszty.
Pokoje gościnne w małym ratuszu to pomieszczenia o powierzchni 35 i 40 metrów kwadratowych. Składają się z pokoju, aneksu kuchennego i łazienki. Wykorzystywane są m. in. przez gości z Gdańska czy Warszawy, którzy szkolą urzędników ratusza. Jednak nie tylko zaproszeni goście sypiają na poddaszu małego ratusza. Jak się dowiedzieliśmy w jednym z pokoi mieszka urzędnik - Andrzej Cyranowicz, od kilku miesięcy dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska. - Pan Cyranowicz wcześniej dojeźdżał z Łeby, ale było to bardzo uciążliwe. Prezydent zgodził się wynająć mu odpłatnie pokój w małym ratuszu do czasu, gdy nie znajdzie mieszkania. Dyrektor planuje zakup mieszkania w Słupsku. Za wynajmowane w ratuszu pomieszczenie miesięcznie płaci 400 złotych, a gdy pokój jest potrzebny dla gości, to go opuszcza - tłumaczy Marek Sosnowski, rzecznik prasowy prezydenta miasta.
Radni, z którymi rozmawialiśmy o wykorzystaniu pokoi gościnnych są zdziwieni i oburzeni faktem, że mieszka tam urzędnik.
- To skandal! - twierdzi Igor Strąk z Ligi Polskich Rodzin. - Zupełna niedorzeczność! Dyrektor w ratuszu nie zarabia chyba tak mało, żeby nie mógł sobie mieszkania wynająć?!
- To jakieś nieporozumienie! - nie krył zdziwienia Z. Wiczkowski. - Jeśli ktoś spoza Słupska podejmuje pracę w naszym mieście, to musi liczyć się z koniecznością wynajęcia czy zamiany mieszkania albo dojazdów. Mnóstwo ludzi dojeżdża do pracy. Dzisiaj dawać mieszkanie służbowe to, po prostu, śmieszne. (sta)
Zdaniem opozycyjnych radnych utrzymywanie pokoi gościnnych przez ratusz jest zupełnie niepotrzebne. - Miejscy urzędnicy nie powinny zajmować się działalnością typu hotel czy pokoje gościnne - mówi Zbigniew Wiczkowski, radny Słupskiego Forum Prawa i Sprawiedliwości. - Takie pokoje gościnne funkcjonowały dawniej, teraz nie ma takiej potrzeby. Gdy przyjeżdża jakiś ważny gość, to należałoby mu zarezerwować pokój w hotelu i ewentualnie pokryć koszty.
Pokoje gościnne w małym ratuszu to pomieszczenia o powierzchni 35 i 40 metrów kwadratowych. Składają się z pokoju, aneksu kuchennego i łazienki. Wykorzystywane są m. in. przez gości z Gdańska czy Warszawy, którzy szkolą urzędników ratusza. Jednak nie tylko zaproszeni goście sypiają na poddaszu małego ratusza. Jak się dowiedzieliśmy w jednym z pokoi mieszka urzędnik - Andrzej Cyranowicz, od kilku miesięcy dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska. - Pan Cyranowicz wcześniej dojeźdżał z Łeby, ale było to bardzo uciążliwe. Prezydent zgodził się wynająć mu odpłatnie pokój w małym ratuszu do czasu, gdy nie znajdzie mieszkania. Dyrektor planuje zakup mieszkania w Słupsku. Za wynajmowane w ratuszu pomieszczenie miesięcznie płaci 400 złotych, a gdy pokój jest potrzebny dla gości, to go opuszcza - tłumaczy Marek Sosnowski, rzecznik prasowy prezydenta miasta.
Radni, z którymi rozmawialiśmy o wykorzystaniu pokoi gościnnych są zdziwieni i oburzeni faktem, że mieszka tam urzędnik.
- To skandal! - twierdzi Igor Strąk z Ligi Polskich Rodzin. - Zupełna niedorzeczność! Dyrektor w ratuszu nie zarabia chyba tak mało, żeby nie mógł sobie mieszkania wynająć?!
- To jakieś nieporozumienie! - nie krył zdziwienia Z. Wiczkowski. - Jeśli ktoś spoza Słupska podejmuje pracę w naszym mieście, to musi liczyć się z koniecznością wynajęcia czy zamiany mieszkania albo dojazdów. Mnóstwo ludzi dojeżdża do pracy. Dzisiaj dawać mieszkanie służbowe to, po prostu, śmieszne. (sta)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 43 Gości




