|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Skandal nad Słupią
Rozmiar tekstu: A A A
- To skandal! Co wy robicie ze Słupią? Czy ktoś chce za wszelką
cenę zniszczyć tą najpiękniejszą z pomorskich rzek - mówi
zbulwersowany Paweł Oględzki, wędkarz z Warszawy, który
przyjechał do Słupska na ryby. Co zrobiło na nim takie wrażenie?
Widok kilkuset wyciętych wzdłuż rzeki drzew. Zszokowani są także
mieszkańcy Słupska.
P. Oględzki, specjalista ds. waloryzacji dolin rzecznych w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, jest zaskoczony widokiem setek wyciętych drzew, porytymi brzegami i chałdami gruzu. - To najdelikatniej mówiąc przypomina księżycowy krajobraz. Coś strasznego... - stwierdza naukowiec.
Zezwolnie na wycinkę drzew na prawie 5-kilometrowym odcinku Słupi od mostu przy ul. Kościuszki do północnych granic administracyjnych Słupska wydał Urząd Miejski w Słupsku. - Zgodziliśmy się na wycięcie 311, a nie jak wstępnie proponował Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku 2300, rosnących w korycie rzeki drzew - mówi Andrzej Cyranowicz, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska UM w Słupsku.
Tymczasem zdaniem przyrodników i wędkarzy wycięto prawie wszystkie drzewa, a Słupia zamiast rzeki górskiej przypomina kanał (na zdjęciu). - Dlaczego urząd miejski nie powiadomił nas o wydaniu tej barbarzyńskiej decyzji? - zastanawia się Teodor Rudnik, przes Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Słupsku.
Według Jana Ledemana z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku prace prowadzone są zgodnie z wydanym pozwoleniem. - Rzeki niszczy ten, kto nie pozwala wycinać drzew! Jak się tego nie zrobi drzewa przewracają się, a ich korzenie niszczą brzegi - mówi J. Ledeman.
RZGW próbowało niedawno udrożnić koryto Słupi na terenie Parku Krajobrazowego ôDolina Słupi". Przyrodnicy nie zgodzili się na to. - W ten sposób nie uchroni się Słupska przed powodzią. Jest na to wiele innych, znacznie tańszych i nie szkodzących środowisku naturalnemu metod. Niestety, jak widać niewiele osób jest nimi zainteresowanych - mówi pracownik parku Marcin Miller. - Jeszcze dzisiaj sprawdzimy ile wycięto drzew i czy roboty prowadzone są zgodnie z pozwoleniem. Jeżeli wykryjemy niezgodności, wstrzymamy prace - stwierdza A. Cyranowicz. (ars)
Fot. Artur Stencel
P. Oględzki, specjalista ds. waloryzacji dolin rzecznych w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, jest zaskoczony widokiem setek wyciętych drzew, porytymi brzegami i chałdami gruzu. - To najdelikatniej mówiąc przypomina księżycowy krajobraz. Coś strasznego... - stwierdza naukowiec.
Zezwolnie na wycinkę drzew na prawie 5-kilometrowym odcinku Słupi od mostu przy ul. Kościuszki do północnych granic administracyjnych Słupska wydał Urząd Miejski w Słupsku. - Zgodziliśmy się na wycięcie 311, a nie jak wstępnie proponował Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku 2300, rosnących w korycie rzeki drzew - mówi Andrzej Cyranowicz, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska UM w Słupsku.
Tymczasem zdaniem przyrodników i wędkarzy wycięto prawie wszystkie drzewa, a Słupia zamiast rzeki górskiej przypomina kanał (na zdjęciu). - Dlaczego urząd miejski nie powiadomił nas o wydaniu tej barbarzyńskiej decyzji? - zastanawia się Teodor Rudnik, przes Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Słupsku.
Według Jana Ledemana z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku prace prowadzone są zgodnie z wydanym pozwoleniem. - Rzeki niszczy ten, kto nie pozwala wycinać drzew! Jak się tego nie zrobi drzewa przewracają się, a ich korzenie niszczą brzegi - mówi J. Ledeman.
RZGW próbowało niedawno udrożnić koryto Słupi na terenie Parku Krajobrazowego ôDolina Słupi". Przyrodnicy nie zgodzili się na to. - W ten sposób nie uchroni się Słupska przed powodzią. Jest na to wiele innych, znacznie tańszych i nie szkodzących środowisku naturalnemu metod. Niestety, jak widać niewiele osób jest nimi zainteresowanych - mówi pracownik parku Marcin Miller. - Jeszcze dzisiaj sprawdzimy ile wycięto drzew i czy roboty prowadzone są zgodnie z pozwoleniem. Jeżeli wykryjemy niezgodności, wstrzymamy prace - stwierdza A. Cyranowicz. (ars)
Fot. Artur Stencel
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 43 Gości




