|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Granda, skandal i bałagan
Rozmiar tekstu: A A A
Ludzie klną i psioczą. Niektórzy wychodzą ze słupskiej gazowni
ze łzami w oczach, gdy słyszą, że czekają ich dwa miesiące bez
ciepłej wody. - Granda! Skandal! - rzuca słupszczanin Krzysztof
Banach, który właśnie dowiedział się, że instalatorzy przyjdą
wymienić mu dysze w piecu... 13 października! O tym skandalu
informujemy od kilku dni. Przypomnijmy, że całe zamieszanie
wiąże się z wymianą gazu na wysokaloryczny w Słupsku i Ustce.
- Tu jest niewyobrażalny bałagan. Ja tam sobie jakoś poradzę,
ale co ma zrobić moja 77-letnia teściowa bez ciepłej wody? -
utyskuje Mieczysław Gumienny.
- Szkoda słów. Nic nie powiem, bo byłyby to same niecenzuralne
wyrazy - stwierdza inny słupszczanin i idzie szukać majstra na
własną rękę.
Wczoraj przez dział wymiany gazu przewinął się tłum słupszczan.
Niewielu ze spokojem przyjmowało informację, że muszą czekać na
wymianę dysz w swoich kuchenkach i piecach. Ludzie przychodzą do
gazowni, aby dowiedzieć się, kiedy do ich drzwi zapuka
fachowiec. Harmonogram wymiany miał być dostarczony środkom
masowego przekazu, ale został. Dlaczego? - Nie chcemy ludzi
wprowadzać w błąd - mówi Zbigniew Borkowski, prezes gdańskiej
firmy "Infracorr", która wymienia dysze. Ta wypowiedź świadczy
najprawdopdobniej o tym, że harmonogram jest źle przygotowany!
"Infarcorr" przysłał do Słupska ośmiu swoich instalatorów.
Zatrudnił 140 serwisantów z terenu Słupska i okolic, teraz
poszukuje do pracy ludzi z uprawnieniami w Trójmieście. Gazownia
zatrudniła dodatkowo stu ludzi do wymiany dysz w kuchenkach.
Okazuje się, że to i tak za mało. Przypomnijmy, że w Słupsku,
Ustce i Sławnie wymienić trzeba 150 tysięcy dysz! - Nie chcą
współpracować z nami serwisanci najbardziej znanych marek pieców
- utyskuje prezes Borkowski. - Traktują swoich klientów jak
dojne krowy! Myślą, że zrobią wielki biznes, bo ludzie nie chcąc
czekać na naszych pracowników będą im za pieniądze zlecać
wymianę dysz.
Przypominamy, że wymiana dysz jest bezpłatna, ale niektórzy
serwisanci życzą sobie za to nawet 250 zł! Jedna dysza kosztuje
u producenta około 3 zł. (LL)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 45 Gości




