|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Złom ważniejszy od życia
Rozmiar tekstu: A A A
Ile warte jest życie ludzkie? Okazuje się, że dla kolejowych
złodziei nawet kilka złotych, bo tyle można dostać w skupie za
kilogram metalu. Z torów ginie dosłownie wszystko. Ostatnio
także urządzenia do samoczynngo hamowania pociągu, bez których
do dojść może do tragedii! Złodzieje są co raz lepiej
zorganizowani. Służby ochraniające tory - nieliczne i słabo
wyposażone.
- Samoczynne Hamowanie Pociągu to elektromagnes zamontowany w torze, który w przypadku na przykład zasłabnięcia czy nieuwagi maszynisty, zatrzymuje pociąg za niego. Bez tego urządzenia dojść może do tragedii - mówi zdenerwowany Zbigniew Żmuda, naczelnik sekcji eksploatacji w słupskiej PKP. Trudno mu się dziwić, bo w Karwicach (koło Sławna) zginęły właśnie cztery sztuki SHP. Każda kosztuje 2500 złotych, w skupie złomu - kilkanaście złotych.
Kradzieże na torach to prawdziwa plaga. W ubiegłym roku straty na terenie Zakładu Linii Kolejowych w Koszalinie, pod który podlega region słupski, wyniosły ponad 303 tysiące złotych i były ponad dwu i półkrotnie wyższe, niż rok wcześniej.
- Kilkunastu moich funkcjonariuszy, mimo ciągłych patroli, nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa na tak rozległym obszarze (powiaty słupski, lęborski i część bytowskiego). Brakuje pieniędzy, sprzętu, a złodzieje są coraz bardziej aktywni, tym bardziej że ceny złomu ciągle idą w górę - martwi się komendant Straży Ochrony Kolei w Słupsku Mirosław Rajski, przyznając, że wykrywalność kolejowych złodziei wynosi zaledwie kilka procent. A są oni czujni i zdeterminowani. Z reguły to zorganizowane szajki, sprzedające kradzione części w skupach obwoźnych. (pio)
Fot. Bartosz Arszyński
Na zdjęciu: Fryderyk Kozak, zawiadowca sekcji eksploatacji w Słupsku, pokazuje Samoczynne Hamowanie Pociągu, znajdujące się przed wjazdem na słupską stację. Cztery takie urządzenia zginęły w Karwicach.
- Samoczynne Hamowanie Pociągu to elektromagnes zamontowany w torze, który w przypadku na przykład zasłabnięcia czy nieuwagi maszynisty, zatrzymuje pociąg za niego. Bez tego urządzenia dojść może do tragedii - mówi zdenerwowany Zbigniew Żmuda, naczelnik sekcji eksploatacji w słupskiej PKP. Trudno mu się dziwić, bo w Karwicach (koło Sławna) zginęły właśnie cztery sztuki SHP. Każda kosztuje 2500 złotych, w skupie złomu - kilkanaście złotych.
Kradzieże na torach to prawdziwa plaga. W ubiegłym roku straty na terenie Zakładu Linii Kolejowych w Koszalinie, pod który podlega region słupski, wyniosły ponad 303 tysiące złotych i były ponad dwu i półkrotnie wyższe, niż rok wcześniej.
- Kilkunastu moich funkcjonariuszy, mimo ciągłych patroli, nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa na tak rozległym obszarze (powiaty słupski, lęborski i część bytowskiego). Brakuje pieniędzy, sprzętu, a złodzieje są coraz bardziej aktywni, tym bardziej że ceny złomu ciągle idą w górę - martwi się komendant Straży Ochrony Kolei w Słupsku Mirosław Rajski, przyznając, że wykrywalność kolejowych złodziei wynosi zaledwie kilka procent. A są oni czujni i zdeterminowani. Z reguły to zorganizowane szajki, sprzedające kradzione części w skupach obwoźnych. (pio)
Fot. Bartosz Arszyński
Na zdjęciu: Fryderyk Kozak, zawiadowca sekcji eksploatacji w Słupsku, pokazuje Samoczynne Hamowanie Pociągu, znajdujące się przed wjazdem na słupską stację. Cztery takie urządzenia zginęły w Karwicach.
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 37 Gości




