Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Radni chcą do telewizji
Rozmiar tekstu: A A A
Opozycyja w Radzie Miejskiej chce dostępu do Słupskiego Magazynu Samorządowego, ktory od wiosny ubiegłego roku ukazuje się w programie lokalnym telewizji kablowej "Vectra". Uważają, że do tej pory audycja jest jedynie tubą propagandową prezydenta miasta. A przecież płaci za to samorząd, a więc wszyscy podatnicy.

Słupski Magazyn Samorządowy wcześniej pojawiał się na antenie raz w tygodniu, teraz - co dwa tygodnie. Za każdy program ratusz płaci 1.200 zł brutto, a więc 2.400 zł miesięcznie.

- Ten program to tuba propagandowa ratusza za pieniądze samorządowe, czyli podatników - twierdzi Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin. - Mieszkańcom przedstawia się tylko jeden punkt widzenia i pokazuje, że tylko prezydent dba o miasto.

Opozycyjni radni domagają się, aby w samorządowym programie znalazło się miejsce dla nich. - Wcześniej proponowałem udział w programie między innymi, panu Wiczkowskiemu. Odpowiedział, że nie będzie brał udziału w tej tubie propagandowej - twierdzi Marek Sosnowski, rzecznik prasowy prezydenta. - Właśnie zaproponowałem udział w programie panu Pająkowi, ale też odmówił.

Inaczej sprawę przedstawia Zbigniew Wiczkowski, radny Słupskiego Forum Prawa i Sprawiedliwości. - Miałem taką propozycję, ale w trybie nagłym - mówi radny. - Odpowiedziałem, że w takiej formule programu nie wystąpię. Jednak wyraziłem wolę udziału w każdej audycji, w której na temat aktualnych spraw będą dyskutować obie strony - rządząca koalicja i opozycja. Takiej propozycji nie dostałem. Uważam, że formuła tego programu jest zła i wątpię, by przynosiła korzyści zarówno telewizji jak i prezydentowi.

Również radni Słupskiego Porozumienia Samorządowego widzą potrzebę zmiany formuły telewizyjnego programu samorządowego tak, aby widzowie mogli zapoznać się z różnymi punktami widzenia.

- Oczywiście, że jest możliwy udział opozycyjnych radnych w tym programie, ale w określonych i cywilizowanych formach. Może to być spokojna rozmowa, ale nie rzucanie inwektywami, jak ma to niejednokrotnie miejsce podczas sesji - zastrzega M. Sosnowski. (sta)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-02-18
wyświetleń:555

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 35 Gości