|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Zabójcy za kółkiem
Rozmiar tekstu: A A A
Od ponad trzech lat jazda po pijanemu jest przestępstwem. Za
promile za kółkiem grożą 2 lata więzienia i odebranie prawa
jazdy nawet na 10 lat. - Zaostrzony przepis nie wywiera
najmniejszego wrażenia - biją na alarm policja i prokuratura. Z
roku na rok wzrasta liczba ofiar drogowych zabójców.
18-letni Michał G., 16-letni Seweryn Ś., 19-letni Przemek K. -
to zaledwie kilka ubiegłorocznych ofiar pijanych kierowców,
którzy mieli od 1,8 do 2,9 promila alkoholu we krwi. Tylko od
stycznia do września w rejonie słupskim takich tragedii było 23.
Ich sprawcy to 12 nietrzeźwych użytkowników dróg. W analogicznym
okresie ubiegłego roku 15 pijanych za kierownicą zabiło 15 osób.
- Po trzech latach od wejścia w życie zaostrzonych przepisów w
ogóle nie odczuwamy spadku liczby tych przestępstw. Po pijanemu
jeżdżą młodzi i starsi, kierowcy i rowerzyści. Dwa promile to
nic nadzwyczajnego. Po prostu "norma". Co miesiąc wysyłamy do
sądu kilkadziesiąt aktów oskarżenia. Są dni, gdy policja
zatrzymuje aż kilkanaście osób - twierdzi Maria Pawłyna, słupski
prokurator rejonowy. - Wyroki są wysokie, jeśli chodzi o zakaz
prowadzenia pojazdów, nawet do 4 lat, ale grzywny - niskie.
Gdyby sprawcy dostawali po kieszeni, byłby większy efekt.
Słupscy funkcjonariusze łapią tylu pijanych kierowców, ilu policja z Trójmiasta. W naszym regionie ustawa nie wpłynęła na zmniejszenie przypadków prowadzenia auta po pijanemu. Policjanci twierdzą, że do przepisów należy dopisać artykuł dający możliwość sądom orzekania przepadku pojazdów na rzecz pokrzywdzonych w wypadkach i rodzin ofiar. - Teraz w praktyce wygląda to tak: jeśli zatrzymany nietrzeźwy kierowca wskaże osobę, która ma prawo jazdy, samochód może odzyskać od razu - mówi Marek Filipczak, szef I Komisariatu Policji w Słupsku. - Odholowane pojazdy najdłużej stoją na parkingu przez weekend. Odebranie przez sąd prawa jazdy też niewiele daje. Do wyjątków należą przypadki skazanych kierowców, którzy na czas zakazu prowadzenia pojazdów... nie wyprowadzają samochodu z garażu! (ber)
Na zdjęciu: Michał G. zginął w maju na ul. Portowej w Słupsku. Sprawca tragedii, 22-letni żołnierz Wojciech O., miał we krwi 1,5 promila alkoholu. Sąd wojskowy skazał go na 8 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ma zapłacić 2,5 tysiąca złotych nawiązki na rzecz fundacji pomagającej ofiarom wypadków, a wyrok po uprawomocnieniu zostanie podany do publicznej wiadomości w macierzystej jednostce żołnierza w podsłupskim Redzikowie. Ten wyrok może być przykładem dla stanowczo łagodniejszych sądów, skazujących cywilów.
Fot. Krzysztof Tomasik
Słupscy funkcjonariusze łapią tylu pijanych kierowców, ilu policja z Trójmiasta. W naszym regionie ustawa nie wpłynęła na zmniejszenie przypadków prowadzenia auta po pijanemu. Policjanci twierdzą, że do przepisów należy dopisać artykuł dający możliwość sądom orzekania przepadku pojazdów na rzecz pokrzywdzonych w wypadkach i rodzin ofiar. - Teraz w praktyce wygląda to tak: jeśli zatrzymany nietrzeźwy kierowca wskaże osobę, która ma prawo jazdy, samochód może odzyskać od razu - mówi Marek Filipczak, szef I Komisariatu Policji w Słupsku. - Odholowane pojazdy najdłużej stoją na parkingu przez weekend. Odebranie przez sąd prawa jazdy też niewiele daje. Do wyjątków należą przypadki skazanych kierowców, którzy na czas zakazu prowadzenia pojazdów... nie wyprowadzają samochodu z garażu! (ber)
Na zdjęciu: Michał G. zginął w maju na ul. Portowej w Słupsku. Sprawca tragedii, 22-letni żołnierz Wojciech O., miał we krwi 1,5 promila alkoholu. Sąd wojskowy skazał go na 8 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ma zapłacić 2,5 tysiąca złotych nawiązki na rzecz fundacji pomagającej ofiarom wypadków, a wyrok po uprawomocnieniu zostanie podany do publicznej wiadomości w macierzystej jednostce żołnierza w podsłupskim Redzikowie. Ten wyrok może być przykładem dla stanowczo łagodniejszych sądów, skazujących cywilów.
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 44 Gości




