|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Weselna niespodzianka
Rozmiar tekstu: A A A
Panna młoda we łzach, pan młody w kajdankach. Goście zszokowani, wesele odwołane. Przypadkowi przechodnie zaskoczeni i zdumieni. Ta scena rozegrała się w sobotnie popołudnie przed słupskim Urzędem Stanu Cywilnego. O godz. 14.20 na plac przed ratuszem zajechał samochód z parą młodą. Tam na 35-letniego słupszczanina Piotra P. czekała weselna "niespodzianka" policjanci, którzy zamiast przed oblicze kierownika USC, zaprowadzili go do Policyjnej Izby Zatrzymań. Okazało się, że od trzech lat był poszukiwany czterema listami gończymi. Za Piotrem P. listy gończe rozesłały sądy rejonowe w Słupsku i Sławnie, gdzie już trzy lata temu rozpoczęły się przeciwko niemu procesy mówi rzecznik komendanta słupskiej policji Emilia Adamiec. Niestety, wkrótce potem oskarżony o przestępstwa gospodarcze oraz o jazdę po pijanemu słupszczanin zniknął. Nie miał stałego meldunku, ciągle zmieniał miejsce pobytu, dlatego tak długo trwało jego zatrzymanie. Nie mogliśmy odwlekać momentu jego zatrzymania, żeby znów nie uciekł. Na dodatek informacja o tym, gdzie jest i że zamierza się żenić dotarła do nas w ostatniej chwili wyjaśniła rzecznik te spektakularne okoliczności zatrzymania.
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 33 Gości




