|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Płonący weekend
Rozmiar tekstu: A A A
Z pożarami walczy nie tylko południowa i zachodnia Europa. W regionie słupskim susza też dała się we znaki strażakom. W miniony weekend wybuchły trzy groźne pożary. W podsłupskim Zębowie spłonęło 40 hektarów zboża, w Czołpinie ogień strawił 10 arów lasu, a w Kamnicy koło Miastka spłonęła chlewnia. Ponad 40 hektarów zboża o wartości 180 tys. zł spłonęło w sobotę w podsłupskim Zębowie. Gęsty dym na ponad godzinę zablokował ruch na drodze ze Szczecina do Gdańska. Przyczyną pożaru była prawdopodobnie iskra z uszkodzonego łożyska kombajnu. Pożar wybuchł około godz. 17, podczas koszenia przez kilka kombajnów pszenicy na polu polsko-holenderskiej spółki "AWENA". Ogień błyskawicznie się rozprzestrzeniał. Sprzyjał mu silny wiatr. Gęsty słup dymu z płonącego zboża widoczny był w oddalonym od źródła ognia o prawie 10 kilometrów centrum Słupska. Ponad 30 strażaków opanowało ogień dopiero po dwóch godzinach. Akcję gaśniczą koordynował z powietrza policyjny śmigłowiec, który w weekendy patroluje teren regionu. Załoga helikoptera przekazywała strażakom informacje o kierunku rozprzestrzeniania się ognia, co bardzo ułatwiło im pracę. Pożarnikom udało się uchronić przed ogniem sąsiadujący z polem kompleks leśny mówi Emilia Adamiec, rzecznik słupskiej policji. Załoga śmigłowca w miniony weekend ujawniła jeszcze dwa pożary w Czołpinie, gdzie w niedzielę spłonęło 10 arów lasu znajdującego się na terenie Słowińskiego Parku Narodowego, oraz pożar traw we Włynkówku w gminie Słupsk. Z kolei w nocy z soboty na niedzielę w Kamnicy koło Miastka spłonął drewniany dach na murowanej chlewni oraz składowane na strychu budynku 60 ton zboża i słomy. Zaczadzeniu uległo 15 prosiąt. Z płonącego obiektu udało się wyprowadzić ponad 360 świń, a także krowy i drób. Uratowano maszyny i narzędzia rolnicze oraz przylegający do chlewni spichlerz. Straty oszacowano na 80 tys. zł. Przyczyny pożaru ustala policja.
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 40 Gości




