|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Jak zniknęły miliony?
Rozmiar tekstu: A A A
Słupski radny Zbigniew Wiczkowski od kilku miesięcy docieka,
jak z tegorocznego budżetu miasta "wyparowały" trzy miliony
złotych pochodzące z prywatyzacji Energetyki Cieplnej.
Wyjaśnienia skarbnika miasta zupełnie go nie przekonują. Sprawą
zamierza zainteresować Regionalną Izbę Obrachunkową w Gdańsku. Zbigniew Wiczkowski, szef opozycyjnego klubu radnych Słupskie
Forum Prawa i Sprawiedliwości na trop tajemniczego zniknięcia
trzech milionów wpadł kilka miesięcy temu. Zauważył, że w
uchwale o kolejnych zmianach w budżecie przychody z prywatyzacji
energetyki określono na 21 mln zł, choć w uchwalanym na początku
roku planie dochodów i wydatków widniały 24 mln zł.
Sprawdziliśmy, że pieniądze zniknęły z budżetu latem tego roku. Jeszcze pod koniec czerwca w pozycji przychody z prywatyzacji figurowała kwota 24 mln zł. Ale już w uchwale dotyczącej zmian w budżecie, którą radni podejmowali we wrześniu, przychody z prywatyzacji, nie wiedzieć czemu, stopniały do 21 mln. Z. Wiczkowski docieka, co stało się z trzema milionami?
- One zostały wydane jeszcze w 2002 roku. Miasto wydało pieniądze na spłatę pożyczek i kredytów - odpowiada Anna Łukaszewicz, skarbnik miasta. - Początkowo w budżecie 2003 roku zakładano, że z 39 milionów za energetykę zostaną 24 miliony, ale po rozliczeniu 2002 roku zostało mniej - około 21 milionów. I dlatego ta kwota pojawiła się w tegorocznym budżecie miasta.
Jednak wyjaśnienia pani skarbnik nie przekonują radnego.
- Odpowiedź, że pieniądze wydano na spłatę jakiegoś kredytu czy innego zadłużenia zupełnie mnie satysfakcjonuje. Ja pytam, jaka była podstawa prawna, aby te pieniądze wydać - mówi Z. Wiczkowski. - Nie przypominam sobie uchwały Rady Miejskiej, która by różnicę tych trzech milionów zagospodarowała. Dlatego zamierzam zwrócić się o zbadanie tej sprawy przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Gdańsku. (sta)
Sprawdziliśmy, że pieniądze zniknęły z budżetu latem tego roku. Jeszcze pod koniec czerwca w pozycji przychody z prywatyzacji figurowała kwota 24 mln zł. Ale już w uchwale dotyczącej zmian w budżecie, którą radni podejmowali we wrześniu, przychody z prywatyzacji, nie wiedzieć czemu, stopniały do 21 mln. Z. Wiczkowski docieka, co stało się z trzema milionami?
- One zostały wydane jeszcze w 2002 roku. Miasto wydało pieniądze na spłatę pożyczek i kredytów - odpowiada Anna Łukaszewicz, skarbnik miasta. - Początkowo w budżecie 2003 roku zakładano, że z 39 milionów za energetykę zostaną 24 miliony, ale po rozliczeniu 2002 roku zostało mniej - około 21 milionów. I dlatego ta kwota pojawiła się w tegorocznym budżecie miasta.
Jednak wyjaśnienia pani skarbnik nie przekonują radnego.
- Odpowiedź, że pieniądze wydano na spłatę jakiegoś kredytu czy innego zadłużenia zupełnie mnie satysfakcjonuje. Ja pytam, jaka była podstawa prawna, aby te pieniądze wydać - mówi Z. Wiczkowski. - Nie przypominam sobie uchwały Rady Miejskiej, która by różnicę tych trzech milionów zagospodarowała. Dlatego zamierzam zwrócić się o zbadanie tej sprawy przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Gdańsku. (sta)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 3 Gości




