Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Wielka dziura w miejskiej kasie
Rozmiar tekstu: A A A
66-milionową dziurę w przyszłorocznym budżecie Słupska planuje prezydent miasta. Opozycyjnym radnym na wieść o tak wielkim deficycie włos się jeży na głowie. Czym prezydent chce załatać dziurę? Pieniądze mają pochodzić z kredytów - 46 mln zł - oraz ze sprzedaży kolejnych udziałów w Energetyce Cieplnej za 20 mln zł. Większość udziałów sprzedano szwedzkiemu Sydkraftowi w 2002 roku.

O projekcie przyszłorocznego budżetu i planach sprzedaży udziałów w energetyce Zbigniew Wiczkowski, szef opozycyjnego klubu Słupskie Forum Prawa i Sprawiedliwości dowiedział się od nas.

- Nie wierzę! Przecież kilka dni temu na moje pytanie wiceprezydent Andrzej Obecny powiedział, że nie słyszał, aby ktoś myślał o sprzedaży udziałów. Jaki sens miałoby takie ordynarne kłamstwo?! - nie krył zaskoczenia i oburzenia Z. Wiczkowski. - Jeśli tak, to jest to próba załatania potężnej dziury budżetowej. Prezydent nie wiedział, jak to zrobić, bo zaciąganie kredytów też ma swoje granice, i znalazł taki sposób. Liczy też na to, że w przyszłym roku pojawią się jakieś pieniądze, może z Unii Europejskiej i jakoś to będzie.

Wielkość budżetowej dziury niepokoi też innych radnych.

- Nie znam szczegółów budżetu, ale według moich szacunków jasne było, że deficyt będzie bardzo wysoki, według mnie, za wysoki - mówi Jerzy Wandzel ze Słupskiego Porozumienia Samorządowego, były prezydent Słupska. - Sam byłem ciekaw, jak będzie sfinansowany. Dlatego sprzedaż udziałów w energetyce mnie nie dziwi. Tym bardziej, że w umowie prywatyzacyjnej zagwarantowaliśmy sobie, że udziałowiec większościowy, ktokolwiek nim będzie, musi je kupić, jeśli zechcemy sprzedać, i to za określoną cenę.

Wiceprezydent A. Obecny twierdzi, że ogromny deficyt w budżecie wynika z wysokiego poziomu inwestycji. - Planujemy sporo inwestycji, które są miastu bardzo potrzebne. Chodzi głównie o drogi i budownictwo mieszkaniowe - mówi A. Obecny. - Kiedy zobaczyliśmy, jaki będzie deficyt doszliśmy do wniosku, że lepiej sprzedać kolejne udziały w energetyce niż zaciągać większy kredyt. Pana Wiczkowskiego w tej kwestii nie oszukałem, na tamtym etapie rzeczywiście nikt jeszcze o tym nie myślał. (sta)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2003-12-19
wyświetleń:558

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 41 Gości