Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
"Dziady" raz pierwszy na deskach słupskiego teatru
Rozmiar tekstu: A A A
Stanisław Miedziewski podczas pierwszej próby z aktorami Nowego Teatru.
To będzie monumentalne przedsięwzięcie Nowego Teatru w Słupsku. Na scenie wystąpi łącznie ponad 30 zawodowych aktorów i amatorów w skomplikowanych układach choreograficznych. Wszystkiemu będzie towarzyszyć także monumentalna muzyczna i kostiumowa oprawa. Już 5 października odbędzie się pierwsza w sezonie 2007-2008 premiera Nowego Teatru. Złożą się na nią "Dziady" - narodowy epos w czterech częściach połączonych postacią głównego bohatera, stworzony przez Adama Mickiewicza, wyreżyserowany przez Stanisława Miedziewskiego i zaadaptowany do słupskich warunków przez Marcina Bortkiewicza.

"Dziady" to klasyka polskiego dramatu romantycznego, obowiązkowa lektura szkolna, arcydzieło literackie i dramatyczne. Dla wielu nudne i nie do przebrnięcia. Z kolei dla innych jest dziełem obowiązkowym nie tylko w postaci drukowanej. Podjęcie się ich realizacji na scenie wymaga wiele odwagi i profesjonalizmu. W ten ostatni nie wątpi dyrektor NT Zbigniew Kułagowski, dla którego zatrudnienie do reżyserii spektaklu Stanisława Miedziewskiego jest przysłowiowym strzałem w 10. Czy tak będzie? Dzisiaj niestety tego jeszcze nie wiadomo, ale na forach internetowych związanych teatrami w Polsce huczy od niepochlebnych komentarzy nie tylko wobec reżysera ale i pomysłu na zmierzenie się z "Dziadami". Według internautów podjęcie się wystawienia Mickiewicza skończy się klapą. Powodem tego ma być zbyt mały profesjonalizm reżysera, który dotychczas pracował wyłącznie w Ośrodku Teatralnym "Rondo" i zbyt młody wiek adaptatora tekstu.

- Osoba Stanisława Miedziewskiego jest łącznikiem między zawodowym teatrem, a Rondem - twierdzi Kułagowski. Według dyrektora inscenizacja "Dziadów' w NT zapowiada się inna, niż wystawiane dotychczas w polskich teatrach. Będzie skupiona na kilku ważnych i wymownych scenach, na odwiecznym konflikcie uniwersalnych wartości. Także sam Miedziewski jest dobrej myśli. Według niego adaptacja scenariusza dokonana przez Bortkiewicz stanowić będzie o ponadczasowości "Dziadów". Bortkiewicz z kolei mówi o pomyśle na scenariusz, że...

- Miedziewski chciał, aby z dramatu wyjąć wszystko to, co jest istotą tragedii młodości w dziele Mickiewicza. Wszystko to, co jest esencją niemożności rozwinięcia swej energii, która cechuje młodość i utopienia jej, tej żywotności młodych ludzi, przeznaczonej do zabawy, miłości, romantycznej utraty tchu, w polityce, nienawiści, zdradzie i zemście, a przede wszystkim w wojnie... Sensowność buntu narodowo - wyzwoleńczego jest w "Dziadach" głęboko ironiczna, bo podszyta gorzką świadomością, że zło rodzi zawsze zło, zemsta zemstę, a z nienawiści nie wyfrunie nagle gołąb pokoju, tylko nienawiść...
 
» Oryginalna treść artykułu znajduje się tutaj. «
 
 

Informacje na temat artykułu:
autor:Marcin Kamiński
Źródło:POLSKA Dziennik Bałtycki
data dodania:2007-09-28
wyświetleń:1888

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 34 Gości