|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Podwyżka na "trzy, cztery - start!
Rozmiar tekstu: A A A
- To nie jest zmowa piekarzy tylko konieczność. Cena bochenka
chleba, aby nie był on deficytowy, musi wynosić co najmniej
1,50-1,60 zł - przekonywali wczoraj właściciele słupskich
piekarni na konferencji prasowej, zwołanej w Cechu Rzemiosł
Różnych. Podwyżka będzie obowiązywać już od poniedziałku!
- Za gaz otrzymałam ostatnio rachunek o 300 procent wyższy niż w poprzednim miesiącu! Zmiana gazu na wysokokaloryczny przyniosła nam fatalne skutki finansowe - mówiła Maria Wolska. Piekarze narzekają też na wzrost cen mąki oraz innych składników, m.in. jaj, drożdzy czy tłuszczów. Na tym nie koniec problemów: - Właściciele młynów nie są w stanie sprostać naszym zamówieniom. Mimo że za mąkę płacimy gotówką, nikt nie może zagwarantować, kiedy mąka trafi do naszych piekarni - denerwował się Zbigniew Szyca.
Zdaniem słupskich piekarzy, podwyżki cen chleba powinny zostać wprowadzone znacznie wcześniej, nikt jednak nie chciał zrobić tego pierwszy. Tę opinie potwierdza Małgorzata Bądkowska, wiceprzewodnicząca słupskiej Powszechnej Spółdzielni Spożywców: - Dalsze sztuczne utrzymywanie cen na zaniżonym poziomie groziłoby koniecznością masowych zwolnień pracowników, a nawet likwidacją piekarń.
Przypomnijmy, że obecnie cena bochenka chleba waha się w granicach 1-1,20 zł, czyli podwyżka wyniesie nawet 60 groszy. Zdrożeje też inne pieczywo, np. bułka zamiast 25-30 gr kosztować będzie około 35 gr. - To jest dramat! Już teraz rozdajemy po 100 do 200 bochenków dziennie i często bywa tak, że dla kilku osób tego chleba zabraknie - mówi Leokadia Łuszcz (na zdjęciu), ze słupskiego "Caritasu" przy ul. Niedziałkowskiego. - Jak tylko jego cena wzrośnie choć o kilka groszy, to przecież kolejka biednych przed okienkiem jeszcze bardziej się wydłuży. I co ja powiem tym, dla których nie będę miała nawet kromki?
Planowaną podwyżką pieczywa przerażnonych jest dużo więcej osób. - Każdego dnia mam wyliczone pieniądze na zakupy, jak podrożeje chleb, to nie wiem jak przeżyję - przyznaje Zofia Kluzik, emerytka ze Słupska. (nik, pio)
Fot. Krzysztof Tomasik
- Za gaz otrzymałam ostatnio rachunek o 300 procent wyższy niż w poprzednim miesiącu! Zmiana gazu na wysokokaloryczny przyniosła nam fatalne skutki finansowe - mówiła Maria Wolska. Piekarze narzekają też na wzrost cen mąki oraz innych składników, m.in. jaj, drożdzy czy tłuszczów. Na tym nie koniec problemów: - Właściciele młynów nie są w stanie sprostać naszym zamówieniom. Mimo że za mąkę płacimy gotówką, nikt nie może zagwarantować, kiedy mąka trafi do naszych piekarni - denerwował się Zbigniew Szyca.
Zdaniem słupskich piekarzy, podwyżki cen chleba powinny zostać wprowadzone znacznie wcześniej, nikt jednak nie chciał zrobić tego pierwszy. Tę opinie potwierdza Małgorzata Bądkowska, wiceprzewodnicząca słupskiej Powszechnej Spółdzielni Spożywców: - Dalsze sztuczne utrzymywanie cen na zaniżonym poziomie groziłoby koniecznością masowych zwolnień pracowników, a nawet likwidacją piekarń.
Przypomnijmy, że obecnie cena bochenka chleba waha się w granicach 1-1,20 zł, czyli podwyżka wyniesie nawet 60 groszy. Zdrożeje też inne pieczywo, np. bułka zamiast 25-30 gr kosztować będzie około 35 gr. - To jest dramat! Już teraz rozdajemy po 100 do 200 bochenków dziennie i często bywa tak, że dla kilku osób tego chleba zabraknie - mówi Leokadia Łuszcz (na zdjęciu), ze słupskiego "Caritasu" przy ul. Niedziałkowskiego. - Jak tylko jego cena wzrośnie choć o kilka groszy, to przecież kolejka biednych przed okienkiem jeszcze bardziej się wydłuży. I co ja powiem tym, dla których nie będę miała nawet kromki?
Planowaną podwyżką pieczywa przerażnonych jest dużo więcej osób. - Każdego dnia mam wyliczone pieniądze na zakupy, jak podrożeje chleb, to nie wiem jak przeżyję - przyznaje Zofia Kluzik, emerytka ze Słupska. (nik, pio)
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 48 Gości




