Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Pracownicy w kominiarkach
Rozmiar tekstu: A A A
- To jak obóz koncentracyjny. Sytuacja przypomina najgorsze czasy hitlerowskie! - nie przebierał wczoraj w słowach Stanisław Szukała, szef Zarządu Regionu Słupskiego NSZZ "Solidarność", mówiąc o sytuacji w słupskim "Kauflandzie". Na konferencji prasowej pojawili się również dwaj pracownicy marketu w... kominiarkach na głowie. - Boimy się zidentyfikowania - wyjaśnili. Całość filmował kamerą wideo tajemniczy mężczyzna, który mimo nalegań, nie chciał się przedstawić. Pracownicy rozpoznali w nim jednego z dyrektorów regionalnych "Kauflanda" w Polsce...

- W pracy krok w krok podążają za nami ochroniarze, koledzy boją się do nas podchodzić. Grozi się im zwolnieniem z pracy, a jednocześnie kierownictwo każe każdemu podpisywać deklaracje o niezapisywaniu się do związków - opisywali sytuację w firmie mężczyzni w kominiarkach, którzy wraz z dziwięcioma kolegami należą do zakładowej "Solidarności". Ich zdaniem, warunki w sklepie są fatalne - za 12-14-godzinną pracę załoga, składająca się z około 50 pracowników, otrzymuje wynagrodzenie 400-800 zł, ludzie są wulgarnie wyzywani, ciągle straszy się zwolnieniami.

Aby bronić interesów pracowników tydzień temu powołano w "Kauflandzie" zakładową organizację "S". Jej członkowie od początku szykanowani są przez kierownictwo. Lokalne władze związku nie mają wątpliwości, że takie postępowanie nosi znamiona przestępstwa. - Winni muszą ponieść karę. Nie zostawimy tych ludzi samych. Będziemy interweniować między innymi u parlamentarzystów, władz miejskich, skierujemy też sprawę do prokuratury. Człowiek to nie świnia - podsumował Tadeusz Pietkun, wiceprzewodniczący słupskiej "S".

Wczoraj dyrektor słupskiego marketu Artur Smysło nie chciał z nami rozmawiać. Zaś rzecznik prasowy "Kauflanda" we Wrocławiu był nieuchwytny.

Przypomnijmy, że "Solidarność" od kilku lat bezskutecznie próbuje założyć organizację związkową w hipermarkecie "Real" w podsłupskiej Kobylnicy. Pracuje tam około 300 osób. - Pracownikom zakazano rozmów ze mną. Osoby, które chciały założyć związek były zwalniane z pracy - dodaje T. Pietkun. Dyrekcja "Reala" stanowczo zaprzecza tym zarzutom. (bos, pio)

Fot. Krzysztof Tomasik
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2003-11-28
wyświetleń:1249

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 48 Gości