|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Bochenek na krawędzi
Rozmiar tekstu: A A A
Zboża i mąki drożeją z każym dniem.- Pszenicę kupujemy dziś o
160 zł za tonę drożej niż przed rokiem. Za owies nigdy nie
płaciliśmy więcej niż 300 zł, a teraz jego cena sięga 600 zł i
wszystko wskazuje na to, że nadal będzie rosła - mówi Małgorzata
Horbowa ze słupskiej firmy "Raiffpol", skupującej zboża.
Piekarze z regionu słupskiego na razie nie podnieśli cen
pieczywa, każdy czeka aż pierwszy zrobi to konkurent. Podwyżka
jest jednak kwestią czasu.
- Tylko w ostatnich kilku dniach cena mąki zdrożała aż o 11 groszy na kilogramie, a w ciągu miesiąca kilkakrotnie podwyższano ją o 2-3 gr - mówi Andrzej Klassa właściciel piekarni w Potęgowie. - Każdy z nas boi się teraz podnieść ceny pieczywa w obawie ze straci klienta. Jednak już wkrótce będzie to nieuniknione. Nie kryje tego także Maria Wolska-Wandycz właścicielka jednej słupskiej piekarni przy Długiej oraz kilku sklepów piekarnicznych. - Podwyżka jest nieunikniona. Ostatnio dzwoniłam do młyna w Stoisławiu i okazuje się, że mąki zaczyna już brakować!
Jednak na wzrost ceny chleba wpłynie nie tylko problem z maką. - Podrożały media, a szczególnie gaz - dodaje M. Wolska-Wandycz. - Żeby opłacało się piec chleb, jego cena musi sięgać 1,50 zł za półkilogramowy bochenek, a teraz ciągle sprzedajemy go po złotówce. Podwyżka będzie, trudno tylko powiedzieć dokładnie kiedy.
W tym roku polscy rolnicy zebrali o 3 mln ton zbóż mniej niż rok temu. Tak niskie plony spowodowły najpierw przymrozki, a później susza. Nie inaczej było w całej Europie. - Względną stabilizację na rynku zbóż może spowodować tylko import spoza Unii pod warunkiem, że rząd zdecyduje się znieść 25-procentowe cło. Nie należy się jednak łudzić, że cena pszenicy będzie wtedy niższa niż 700 zł za tonę - prognozuje M. Horbowa z "Raiffpolu". Natomiast Eugeniusz Suchowiecki właściciel zakładu produkującego mąki w Debrznie obawia się, że brak reakcji rządu może spowododować wzrost ceny pszenicy aż do 900 zł, czyli 300 więcej niż obecnie! Co więcej: o 100-120 zł za tonę podrożały też pasze. Eksperci szacują więc, że oprócz pieczywa należy spodziewać się również podwyżki cen mięsa, jaj i nabiału. (nik)
Na zdjęciu: Anna Szwed sprzedająca pieczywo w piekarni przy ul. Długiej w Słupsku.
Fot. Krzysztof Tomasik
- Tylko w ostatnich kilku dniach cena mąki zdrożała aż o 11 groszy na kilogramie, a w ciągu miesiąca kilkakrotnie podwyższano ją o 2-3 gr - mówi Andrzej Klassa właściciel piekarni w Potęgowie. - Każdy z nas boi się teraz podnieść ceny pieczywa w obawie ze straci klienta. Jednak już wkrótce będzie to nieuniknione. Nie kryje tego także Maria Wolska-Wandycz właścicielka jednej słupskiej piekarni przy Długiej oraz kilku sklepów piekarnicznych. - Podwyżka jest nieunikniona. Ostatnio dzwoniłam do młyna w Stoisławiu i okazuje się, że mąki zaczyna już brakować!
Jednak na wzrost ceny chleba wpłynie nie tylko problem z maką. - Podrożały media, a szczególnie gaz - dodaje M. Wolska-Wandycz. - Żeby opłacało się piec chleb, jego cena musi sięgać 1,50 zł za półkilogramowy bochenek, a teraz ciągle sprzedajemy go po złotówce. Podwyżka będzie, trudno tylko powiedzieć dokładnie kiedy.
W tym roku polscy rolnicy zebrali o 3 mln ton zbóż mniej niż rok temu. Tak niskie plony spowodowły najpierw przymrozki, a później susza. Nie inaczej było w całej Europie. - Względną stabilizację na rynku zbóż może spowodować tylko import spoza Unii pod warunkiem, że rząd zdecyduje się znieść 25-procentowe cło. Nie należy się jednak łudzić, że cena pszenicy będzie wtedy niższa niż 700 zł za tonę - prognozuje M. Horbowa z "Raiffpolu". Natomiast Eugeniusz Suchowiecki właściciel zakładu produkującego mąki w Debrznie obawia się, że brak reakcji rządu może spowododować wzrost ceny pszenicy aż do 900 zł, czyli 300 więcej niż obecnie! Co więcej: o 100-120 zł za tonę podrożały też pasze. Eksperci szacują więc, że oprócz pieczywa należy spodziewać się również podwyżki cen mięsa, jaj i nabiału. (nik)
Na zdjęciu: Anna Szwed sprzedająca pieczywo w piekarni przy ul. Długiej w Słupsku.
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 48 Gości




