Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Sanepid ostrzega: osy mogą zabić!
Rozmiar tekstu: A A A
Niektórzy właściciele sklepów rezygnują ze sprzedaży słodkości, ze względu na... osy. Kilku zostało dotkliwie pokąsanych. Sanepid ostrzega, że kontakt z owadem może skończyć się śmiercią. - Zrezygnowaliśmy ze sprzedaży pączków i bułek słodkich, bo nie możemy już od tych os wytrzymać - nie kryje Anna Romanowska, kierowniczka sklepu spożywczego przy ul. Henryka Pobożnego. - Pieczywo trzeba było otrzepywać z owadów, żeby je sprzedać! Bardzo baliśmy się ukąszeń. Właścicielka sklepu przy ul. Westerplatte została nawet pokąsana przez owady. - Jednak nie zrezygnujemy z pieczywa słodkiego, ponieważ bardzo lubią je nasi klienci - mówi Agnieszka Kazimierczak, sprzedawczyni. Sprzedawcy zgodnie twierdzą, że tak wielu kąśliwych owadów nie widzieli już dawno. Podejmują najróżniejsze próby ich zwalczania. Jedni rozwieszają lepy, inni lampy owadobójcze lub tępią je domowymi sposobami. Próbują przeganiać je wiatrakami.

- Jeden z klientów poradził, aby zrobić pułapki z butelek, słoików i wody z cukrem - mówi Romanowska.

- Nie pomogło...

Tymczasem słupski sanepid ostrzega przed niebezpieczeństwem jakie niesie ukąszenie i zaleca, aby najlepiej zaprzestać na jakiś czas sprzedaży słodkości.

- Jeśli nie ma możliwości zabezpieczenia produktów, to lepiej ich nie sprzedawać - radzi Janusz Zaręba, rzecznik słupskiego sanepidu. - To nawet niezgodne z przepisami sanitarnymi, aby osy obsiadały na przykład słodkie pieczywo.

Przypomina, że połknięcie osy może nawet zakończyć się śmiercią.

- Natychmiast puchnie tchawica i człowiek może się udusić - ostrzega. - Dzieje się to tak szybko, że karetka może nie zdążyć dojechać. Poza połknięciem najgorzej, gdy osa ukąsi w głowę lub szyję. Na dodatek wiele osób może przeżyć szok alergiczny po ukąszeniu, wtedy niezbędna jest pomoc lekarza. O tym że jesteśmy uczuleni na jad, dowiadujemy się dopiero, gdy owad wbije żądło.

Strażacy też nie mogą opędzić się od os, a raczej od zgłoszeń o ich usunięcie. - Codziennie mamy od piętnastu, do dwudziestu telefonów, że atakują - mówi Michał Budrewicz, z komendy słupskiej straży pożarnej. (Piotr Kawałek)

Na zdjęciu: Oblepione osami pączki – normalny widok w sklepach.
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Pomorza
data dodania:2006-08-14
wyświetleń:2354

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 46 Gości