Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Coraz drożej bez końca?
Rozmiar tekstu: A A A
W ciągu ostatnich kilku tygodni kartki z cenami na półkach z produktami mlecznymi w sklepach regionu słupskiego zmieniano już kilkakrotnie - z tygodnia na tydzień drożały jajka, sery i masło. Co gorsza, właściciele sklepów i hurtowni nabiałowych nie pozostawiają złudzeń, że na tym się skończy. - Jesienią zawsze wszystko drożało, ale w tym roku to chyba już przesada! Podnieśli ceny na podstawowe produkty, na które dotąd było jeszcze stać najbiedniejszych ludzi. Najgorsze jest to, że ceny rosną, a pensje i emerytury stoją w miejscu jak zaklęte - ubolewa Janina Będowska rencistka ze Słupska, po odejsciu od kasy przy stoisku nabiałowym w Delikatesach Mariackich. Tylko tam w ciągu miesiąca jeden z gatunków żółtego sera podrożał z 11 do 13,60 zł, zaś za masło z Warlubia po trzech podwyżkach zapłacić już trzeba 3,10 zamiast 2,40. Jajka zaledwie w ciągu tygodnia z 36 gr zmieniły cenę na 40 gr. Podobnie jest i w innych sklepach regionu słupskiego. Jednak cena jajek rekordowa jest w pobliskim Sławnie - na targowsku za sztukę trzeba zapłacić nawet 60 groszy! Tymczasem hurtownicy lada dzień spodziewają się wzrostu cen mleka, a wraz z nim śmietany i twarogu. - Narzucają to producenci, którzy narzekają na brak surowca. Hodowcy bowiem z powodu suszy zmniejszyli pogłowie krów, a poza tym wciąż rosną koszty utrzymamia bydła - tłumaczy Zenon Szałankiewicz, dyrektor handlowy słupskiej hurtowni nabiałowej "Serkol". Wysokie koszty utrzymania to również problem właścicieli kurzych ferm, którzy podnieśli ceny na jajka. Ale nie tylko - okazuje się, że znaczna część polskich jajek sprzedawanych jest na Zachód i dla tego to, co zostaje na polskim rynku drożeje. - Ptasia grypa panująca w krajach zachodnich spowodowała likwidację ogromnej liczby stad. Teraz nasze jajko za granicą warte jest znacznie więcej, wiec trudno się dziwić, że jaja podrożały i w kraju, gdzie zaczyna ich brakować - mówi Renata Śmietana, właścicielka fermy drobiu we Wrześciu koło Słupska. (nik)

Na zdjęciu: Dorota Knobelsdorf ze stoiska z nabiałem na słupskim "Manhatanie".

Fot. Krzysztof Tomasik
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2003-10-02
wyświetleń:797

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 34 Gości