|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Za postrzelenie sierżanta
Rozmiar tekstu: A A A
Podpułkownik Krzysztof K. z Wojsk Obrony Powietrznej przyznał się do postrzelenia sierżanta Jana W. na poligonie pod Ustką. Grozi mu kara do 3 lat więzienia, bo działał nieumyślnie. Odpowie też za kłusownictwo. Do zdarzenia doszło 9 maja na poligonie wojskowym w Wicku Morskim. Śledztwo Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Koszalinie wykazało, że ppłk Krzysztof K. – dowódca jednej z jednostek rakietowych, wchodzących w skład II Korpusu Obrony Powietrznej - pojechał z żołnierzami pojazdem służbowym na łowisko w okolice Górska. Gdy w samochodzie zaczął wyciągać sztucer, na skutek nieostrożności broń wypaliła. Pocisk ranił kierowcę - sierżanta Jana W. - w prawą stronę szyi. Po operacji w Słupsku trafił do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Ppłk Krzysztofowi K. prokuratura zarzuciła postrzelenie Jana W., które zagrażało życiu oraz zeszpecenie i zniekształcenie ciała pokrzywdzonego. Podejrzany przyznał się do zarzutów. Dodatkowo wyszło na jaw, że podpułkownik w czasie pobytu na poligonie dwukrotnie polował bez uprawnień i to w okresie ochronnym kozła sarny. (ber)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 57 Gości




