|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Nieludzka twarz służby zdrowia
Rozmiar tekstu: A A A
Lekarz zalecił pacjentce, aby w ogóle nie chodziła. Niestety, nie pomyślał, jak chora ma zastosować się do jego zaleceń, skoro po założeniu gipsu musiała na własną rękę wrócić do domu.
- Kuśtykając poszłam na przystanek, bo na taksówki mnie nie stać. W karetce od razu zapowiedziano nam, że nie mamy co liczyć na odwiezienie - dodaje B. Krawętkowska.
Ale to jeszcze nie koniec przykrych doświadczeń pani Bożeny. - Lekarz kazał mi w czwartek zgłosić się w przychodni na ulicy Tuwima w Słupsku. Znów ze znajomą, która zechciała mi pomóc w nieszczęściu, doczłapałam się na przystanek i przyjechałam do Słupska. Od pielęgniarki w przychodni usłyszałam, że nie będę przyjęta, bo nie mam skierowania od lekarza pierwszego kontaktu. Powiedziała, żebym czekała do siedemnastej, wtedy może lekarz mnie przyjmie - kończy B. Krawętkowska. - I co ja mam zrobić... Dopiero po naszej interwencji u Jerzego Iwaszko, dyrektora MZOZ w Słupsku pacjentkę w przychodni przyjęto bez skierowania.
- Cóż ja mogę powiedzieć... - skomentował sprawę Ryszard Stus, dyrektor słupskiego szpitala. - Przykro mi tym bardziej, że dotknęło to osobę z Dębnicy Kaszubskiej, czyli z mojej wsi. Pielęgniarkę, która kazała chorej z urazem nogi chodzić po schodach zabrakło wyczucia. A co do transportu, lekarz przyjmujący chorego może zlecić odwiezienie go do domu w sytuacji, gdy nie może lub nie powinien poruszać się o własnych siłach. Sytuację tę zbadam dokładnie i wyjaśnię.
***
W tej sprawie zabrakło, przede wszystkim, ludzkiego podejścia pracowików służby zdrowia do pacjenta. Panią Bożenę bezdusznie potraktowano aż w trzech placówkach: pogotowiu, szpitalu i przychodni. Fakt, że po naszej interwencji u dyrektora MZOZ-u lekarz przyjął chorą, dowodzi jedynie, że "papierek" wcale nie musi być najważniejszy. Czasem wystarczy być, po prostu, człowiekiem. Przecież żadne przepisy nie mogą przesłaniać nam zdrowego rozsądku. A szczególnie, gdy rzecz dotyczy ludzkiego zdrowia. (sta)
Fot. Bartosz Arszyński
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 38 Gości




