|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Weekend na mineralnej
Rozmiar tekstu: A A A
Przez weekend mieszkańcy części osiedla Zatorze w Słupsku nie mogli korzystać z bieżącej wody. U jednych nie było jej wcale, a u innych z kranów leciała brązowa ciecz. Wszystko z powodu pękniętego rurociągu. W tym miesiącu to już druga taka awaria w tej części miasta. Tym razem rura pękła na wysokości postoju dla taksówek przy al. 3 Maja. Kilka dni wcześniej podobna sytuacja miała miejsce na ul. Banacha. - To samoistne awarie. Takie rzeczy czasem się zdarzają - tłumaczy Ryszard Gronowski, prezes słupskich wodociągów. Pozbawieni bieżącej wody ludzie nie ukrywali zdenerwowania. - Cały weekend bez wody. Nie mogłam nic wyprać, ugotować, ani nawet się wykąpać. Do tego woda, którą przywieźli beczkowozem też była brudna - skarży się pani Jadwiga W. z ul. Batorego.
Mieszkańcy zaskoczeni nagłą przerwą w dostawie wody ustawiali się w długich kolejkach w okolicznych sklepach. Butelki mineralnej szły jak świeże bułeczki. Z awarią przy ul. 3 Maja hydraulicy walczyli całą noc. Wymianę uszkodzonego odcinka rury zakończono w niedzielne południe. Potem trzeba było jeszcze napełnić i przepłukać sieć. Czysta woda popłynęła z kranów dopiero w niedzielę wieczorem.
Zdaniem mieszkańców podobnych awarii można było uniknąć. - Czy tak trudno jest przewidzieć, że stare i skorodowane rury mogą popękać? Przecież można je chyba wymienić, wcześniej uprzedzając o tym ludzi. Każdy mógłby się przygotować na przerwę w dostawie wody i nie byłoby problemu - mówi Bogdan Brzeźiński, z ul. Bogusława X.
"Wodociągi" są jednak innego zdania. - Czasami starsze rury są lepsze od nowych. Te żeliwne mogą przetrwać nawet 100 lat - mówi R. Gronowski. Miejmy nadzieję, że przetrwają także nadchodzącą zimę. (man)
Fot. Krzysztof Tomasik
Mieszkańcy zaskoczeni nagłą przerwą w dostawie wody ustawiali się w długich kolejkach w okolicznych sklepach. Butelki mineralnej szły jak świeże bułeczki. Z awarią przy ul. 3 Maja hydraulicy walczyli całą noc. Wymianę uszkodzonego odcinka rury zakończono w niedzielne południe. Potem trzeba było jeszcze napełnić i przepłukać sieć. Czysta woda popłynęła z kranów dopiero w niedzielę wieczorem.
Zdaniem mieszkańców podobnych awarii można było uniknąć. - Czy tak trudno jest przewidzieć, że stare i skorodowane rury mogą popękać? Przecież można je chyba wymienić, wcześniej uprzedzając o tym ludzi. Każdy mógłby się przygotować na przerwę w dostawie wody i nie byłoby problemu - mówi Bogdan Brzeźiński, z ul. Bogusława X.
"Wodociągi" są jednak innego zdania. - Czasami starsze rury są lepsze od nowych. Te żeliwne mogą przetrwać nawet 100 lat - mówi R. Gronowski. Miejmy nadzieję, że przetrwają także nadchodzącą zimę. (man)
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 30 Gości




