|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
"Sezamor" wrócił do pracy
Rozmiar tekstu: A A A
Po poniedziałkowym strajku ostrzegawczym cała załoga słupskiego
"Sezamoru" wróciła wczoraj do pracy. Związkowcy z zakładowej
"Solidarności" zapowiadają jednak kolejne przestoje, jeśli w
połowie miesiąca zarząd nie wypłaci zaległych pensji za
sierpień.
"Sezamor" ma ok. 10 milionów złotych długu i od miesięcy zalega
z wypłatami. Wczoraj, po kilkugodzinnym strajku, załoga
otrzymała pieniądze za lipiec. - Zakład potrzebuje inwestora
strategicznego. Są zamówienia, ale nie stać go na zakup
materiałów - mówi Stanisław Szukała, szef zakładowej
"Solidarności".
Wczoraj na rozmowy w sprawie wcześniejszych wypłat części zobowiązań do gdyńskiej stoczni pojechał prezes firmy, Jerzy Szyszko. - Nie ma jeszcze żadnych konkretów. Stocznia chce z nami współpracować, ale ma obawy w związku z postawą załogi. Rozmawiamy też z kilkoma potencjalnymi inwestorami - przekonuje Paweł Markowski, przewodniczący Rady Nadzorczej "Sezamoru". Sytuacją zakładu zainteresowała się także Państwowa Inspekcja Pracy. - Skierowaliśmy już kilka wniosków do sądu przeciwsko zarządowi za niewypłacanie pieniędzy w terminie - mówi Roman Giedrojć, kierownik słupskiego oddziału PIP. (dmk)
Wczoraj na rozmowy w sprawie wcześniejszych wypłat części zobowiązań do gdyńskiej stoczni pojechał prezes firmy, Jerzy Szyszko. - Nie ma jeszcze żadnych konkretów. Stocznia chce z nami współpracować, ale ma obawy w związku z postawą załogi. Rozmawiamy też z kilkoma potencjalnymi inwestorami - przekonuje Paweł Markowski, przewodniczący Rady Nadzorczej "Sezamoru". Sytuacją zakładu zainteresowała się także Państwowa Inspekcja Pracy. - Skierowaliśmy już kilka wniosków do sądu przeciwsko zarządowi za niewypłacanie pieniędzy w terminie - mówi Roman Giedrojć, kierownik słupskiego oddziału PIP. (dmk)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 40 Gości




