Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Zróbcie nam drogę!
Rozmiar tekstu: A A A
Latem tumany kurzu, że nie można otworzyć okien w domach, jesienią dziury i błoto, że nie sposób przejść lub przejechać samochodem - tak wyglądają ulice Sadowa i Malinowa w Słupsku. Ich mieszkańcy od lat zwodzeni są przez ratusz, że droga zostanie utwardzona. Puchną teczki z korespondencją, a efektu nie ma. Mieszkańcy czują się oszukani i jak łamali resory na drodze, tak łamią nadal. Okazuje się, że zawiniła... biurokracja. Mieszkańcy ulic Sadowej i Malinowej na utwardzenie kilkuset metrów drogi czekają od niemal piętnastu lat. - Najpierw tłumaczono, że trzeba jeszcze ułożyć sieć kanalizacyjną. Zrobiono to pięć lat temu i od tego czasu na ulicy pojawiło się zaledwie kilka wywrotek z żużlem, gliną i piachem - denerwuje się Andrzej Semenyszyn, z ul. Sadowej. - Część drogi mieszkańcy utwardzili za własne pieniądze, bo ileż można czekać na ruch ze strony urzędników.

Na fatalny stan drogi narzekają też inni mieszkańcy. - To katastrofa. Przejeżdżając samochodem między dziesiątkami dziur trzeba robić slalomy. Sąsiedzi po kilka razy w roku remontują zawieszenia w swoich autach - mówi Halina Rubaj. Słupszczanie dziesiątki razy pisali i dzwonili do ratusza z prośbami o utwardzenie nawierzchni. Bez skutku. - Gdyby panie urzędniczki w szpilkach albo pan prezydent w nowitkich butach przeszli się naszą ulicą, dopiero by zobaczyli co my musimy znosić przez całe lata - twierdzi prosząca o anonimowość mieszkanka ul. Malinowej. Na początku roku Andrzej Obecny, zastępca prezydenta miasta obiecał, że wiosną na ulicach zostanie ułożona warstwa nawierzchni ze szlaki. Do dzisiaj jej nie ma. Dlaczego tak się stało zastępca prezydenta nie chciał nam powiedzieć. Niezbyt rozmowny był także Wiesław Kurtiak, dyrektor arządu Dróg Miejskich. Zapytany, kiedy jego pracownicy zasypią dziury, odparł krótko. - Niech mieszkańcy przyjdą do mnie.

Okazuje się, że winę za męczarnie mieszkańców ponoszą urzędnicy. - Być może decyzja pana Obecnego o wyłożeniu szlaki nie dotarła do Zarządu Dróg Miejskich - zastanawia się Marek Sosnowski, rzecznik prezydenta miasta i dodaje. - Zrobimy wszystko, aby w ciągu tygodnia nawierzchnie ulic zostały wyrównane. (dmk)

Fot. Krzysztof Tomasik
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-09-27
wyświetleń:800

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 38 Gości