|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Kontrowersyjny pomnik
Rozmiar tekstu: A A A
Jak już informowaliśmy klub radnych "Nasz Słupsk" chce, aby z
placu Zwycięstwa zniknął pomnik, a w jego miejsce stanął nowy.
Proponuje rozpisanie konkursu na Pomnik Niepodległości, który
będzie zdobić reprezentacyjny plac, a nie szpecić, jak obecny.
Na pomysł radnych zareagował Marek Sosnowski, rzecznik
prezydenta miasta. - Ustawa o samorządzie nie daje radom miast
czy gmin uprawnień w kwestii wyburzania pomników - twierdzi
rzecznik. - W gestii rady, zgodnie z ustawą, jest jedynie
podejmowanie uchwał o wznoszeniu pomników, nie ma mowy o ich
burzeniu.
Inaczej sprawę widzą pomysłodawcy. - Prawa nie można interpretować tak wybiórczo. Trzeba brać pod uwagę jego sens. Skoro rada może decydować o stawianiu pomnika, to logiczne jest, że ma też prawo zdecydować o jego zburzeniu - ripostuje Anna Bogucka-Skowrońska, szefowa Rady Miejskiej z "Naszego Słupska". Przewodnicząca rady nie zastanawiała się wcześniej, co z rozebranym pomnikiem zrobić i bierze pod uwagę kilka możliwości. - Pomnik mógłby stanąć na przykład na cmentarzu. Można też w Lasku Południowym urządzić skwer PRL-u i tam ewentulanie umieścić tego typu pamiątki. A ludzie, którzy szczególnym sentymentem darzą te czasy, mogliby tam świętować, organizować festyny - mówi A. Bogucka -Skowrońska. - Jeśli członkowie SLD są szczególnie do pomnika przywiązani, to miasto ewentualnie mogłoby go im podarować. (sta)
Inaczej sprawę widzą pomysłodawcy. - Prawa nie można interpretować tak wybiórczo. Trzeba brać pod uwagę jego sens. Skoro rada może decydować o stawianiu pomnika, to logiczne jest, że ma też prawo zdecydować o jego zburzeniu - ripostuje Anna Bogucka-Skowrońska, szefowa Rady Miejskiej z "Naszego Słupska". Przewodnicząca rady nie zastanawiała się wcześniej, co z rozebranym pomnikiem zrobić i bierze pod uwagę kilka możliwości. - Pomnik mógłby stanąć na przykład na cmentarzu. Można też w Lasku Południowym urządzić skwer PRL-u i tam ewentulanie umieścić tego typu pamiątki. A ludzie, którzy szczególnym sentymentem darzą te czasy, mogliby tam świętować, organizować festyny - mówi A. Bogucka -Skowrońska. - Jeśli członkowie SLD są szczególnie do pomnika przywiązani, to miasto ewentualnie mogłoby go im podarować. (sta)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 38 Gości




