Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Radni rozliczają prezydenta
Rozmiar tekstu: A A A
Nie cichnie burza wokół podwyżki (324 zł brutto) dla prezydenta Słupska Macieja Kobylińskiego. Część radnych już wie, jak zagłosuje podczas wrześniowej sesji, na której sprawa prezydenckiego uposażenia będzie rozpatrywana. Niektórzy z nich zamierzają nawet obniżyć pensję Macieja Kobylińskiego. Uchwałę w sprawie trzyprocentowej podwyżki dla prezydenta przygotowała Anna Bogucka-Skowrońska, przewodnicząca Rady Miejskiej. - W styczniu podwyżkę w związku ze wzrostem inflacji dostali wszyscy pracownicy ratusza. Uznałam, że powinien ją otrzymać także prezydent. Zaproponowałam tę uchwałę, bo nie chciałam być w stosunku do niego świnią. Ale ja sama najpewniej wstrzymam się od głosu - mówi Anna Bogucka-Skowrońska.

Jeśli radni propozycję przewodniczącej przyjmą, pensja prezydenta wzrośnie o 324 złote brutto i wynosić będzie 10684 złote brutto. Część radnych zapowiada, że propozycję Anny Boguckiej-Skowrońskiej poprze. - Jeśli podwyżka należała się urzędnikom, to powinien ją dostać także prezydent - argumentuje radny Zbigniew Babiarz-Zych z SLD. Podobnego zdania jest radny Kazimierz Czyż z komitetu "Nasz Słupsk". - Nie ma co kruszyć kopii o 300 złotych. Będą głosował "za" - mówi. Zdaniem radnych Zbigniewa Rychłego i Jerzego Wandzla ze Słupskiego Porozumienia Samorządowego, pensja prezydenta miasta powinna zostać na dotychczasowym poziomie. Przeciwny podwyżce będzie radny niezależny Tomasz Rosiński. - Prezydent zadłuża miasto, a chce zarabiać tyle co władze bogatej Gdyni. Dlatego jestem przeciwny - twierdzi. - O 300 złotych prezydent nawet nie powinien zabiegać - uważa z kolei radny niezależny Izydor Orlik. Tymczasem radny LPR Mirosław Pająk zapowiada, że będzie chciał zmniejszyć prezydencką wypłatę. - Domagam się głosowania nad obniżaniem wypłaty Macieja Kobylińskiego. Miał sprowadzać inwestorów, a organizuje "stypy" pod ratuszem po upadku kolejnego zakładu pracy - mówi.

Zdaniem niektórych słupszczan prezydent powinien sam zrezygnować z podwyżki. - Przy jego zarobkach dodatkowe pieniądze to tak niewiele, że nie powinien o nie walczyć. Gdyby był dżentelmenem, mógłby je przekazać na biedne dzieci - uważa Danuta Jakubczyk, ekonomistka ze Słupska. Czy prezydent sam zrezygnuje z podwyżki? - W tej sprawie nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji - mówi Maciej Kobyliński.

Głosowanie nad uchwałą o prezydenckiej podwyżce - 29 września. (dmk)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-09-09
wyświetleń:790

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 43 Gości