|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Radni rozliczają prezydenta
Rozmiar tekstu: A A A
Nie cichnie burza wokół podwyżki (324 zł brutto) dla prezydenta Słupska Macieja Kobylińskiego. Część radnych już wie, jak zagłosuje podczas wrześniowej sesji, na której sprawa prezydenckiego uposażenia będzie rozpatrywana. Niektórzy z nich zamierzają nawet obniżyć pensję Macieja Kobylińskiego. Uchwałę w sprawie trzyprocentowej podwyżki dla prezydenta przygotowała Anna Bogucka-Skowrońska, przewodnicząca Rady Miejskiej. - W styczniu podwyżkę w związku ze wzrostem inflacji dostali wszyscy pracownicy ratusza. Uznałam, że powinien ją otrzymać także prezydent. Zaproponowałam tę uchwałę, bo nie chciałam być w stosunku do niego świnią. Ale ja sama najpewniej wstrzymam się od głosu - mówi Anna Bogucka-Skowrońska.
Jeśli radni propozycję przewodniczącej przyjmą, pensja prezydenta wzrośnie o 324 złote brutto i wynosić będzie 10684 złote brutto. Część radnych zapowiada, że propozycję Anny Boguckiej-Skowrońskiej poprze. - Jeśli podwyżka należała się urzędnikom, to powinien ją dostać także prezydent - argumentuje radny Zbigniew Babiarz-Zych z SLD. Podobnego zdania jest radny Kazimierz Czyż z komitetu "Nasz Słupsk". - Nie ma co kruszyć kopii o 300 złotych. Będą głosował "za" - mówi. Zdaniem radnych Zbigniewa Rychłego i Jerzego Wandzla ze Słupskiego Porozumienia Samorządowego, pensja prezydenta miasta powinna zostać na dotychczasowym poziomie. Przeciwny podwyżce będzie radny niezależny Tomasz Rosiński. - Prezydent zadłuża miasto, a chce zarabiać tyle co władze bogatej Gdyni. Dlatego jestem przeciwny - twierdzi. - O 300 złotych prezydent nawet nie powinien zabiegać - uważa z kolei radny niezależny Izydor Orlik. Tymczasem radny LPR Mirosław Pająk zapowiada, że będzie chciał zmniejszyć prezydencką wypłatę. - Domagam się głosowania nad obniżaniem wypłaty Macieja Kobylińskiego. Miał sprowadzać inwestorów, a organizuje "stypy" pod ratuszem po upadku kolejnego zakładu pracy - mówi.
Zdaniem niektórych słupszczan prezydent powinien sam zrezygnować z podwyżki. - Przy jego zarobkach dodatkowe pieniądze to tak niewiele, że nie powinien o nie walczyć. Gdyby był dżentelmenem, mógłby je przekazać na biedne dzieci - uważa Danuta Jakubczyk, ekonomistka ze Słupska. Czy prezydent sam zrezygnuje z podwyżki? - W tej sprawie nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji - mówi Maciej Kobyliński.
Głosowanie nad uchwałą o prezydenckiej podwyżce - 29 września. (dmk)
Jeśli radni propozycję przewodniczącej przyjmą, pensja prezydenta wzrośnie o 324 złote brutto i wynosić będzie 10684 złote brutto. Część radnych zapowiada, że propozycję Anny Boguckiej-Skowrońskiej poprze. - Jeśli podwyżka należała się urzędnikom, to powinien ją dostać także prezydent - argumentuje radny Zbigniew Babiarz-Zych z SLD. Podobnego zdania jest radny Kazimierz Czyż z komitetu "Nasz Słupsk". - Nie ma co kruszyć kopii o 300 złotych. Będą głosował "za" - mówi. Zdaniem radnych Zbigniewa Rychłego i Jerzego Wandzla ze Słupskiego Porozumienia Samorządowego, pensja prezydenta miasta powinna zostać na dotychczasowym poziomie. Przeciwny podwyżce będzie radny niezależny Tomasz Rosiński. - Prezydent zadłuża miasto, a chce zarabiać tyle co władze bogatej Gdyni. Dlatego jestem przeciwny - twierdzi. - O 300 złotych prezydent nawet nie powinien zabiegać - uważa z kolei radny niezależny Izydor Orlik. Tymczasem radny LPR Mirosław Pająk zapowiada, że będzie chciał zmniejszyć prezydencką wypłatę. - Domagam się głosowania nad obniżaniem wypłaty Macieja Kobylińskiego. Miał sprowadzać inwestorów, a organizuje "stypy" pod ratuszem po upadku kolejnego zakładu pracy - mówi.
Zdaniem niektórych słupszczan prezydent powinien sam zrezygnować z podwyżki. - Przy jego zarobkach dodatkowe pieniądze to tak niewiele, że nie powinien o nie walczyć. Gdyby był dżentelmenem, mógłby je przekazać na biedne dzieci - uważa Danuta Jakubczyk, ekonomistka ze Słupska. Czy prezydent sam zrezygnuje z podwyżki? - W tej sprawie nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji - mówi Maciej Kobyliński.
Głosowanie nad uchwałą o prezydenckiej podwyżce - 29 września. (dmk)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 43 Gości




