|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Czego oczy nie widzą
Rozmiar tekstu: A A A
Na ul. Wolności w Słupsku, na środku zejścia z chodnika na
"zebrę" łączącą ulicę Wileńską z Niemcewicza w Słupsku stoi
znak... informujący o przejściu dla pieszych. Dlaczego o tym
piszemy? Bo zwykli przechodnie znak po prostu omijają. Ale co ma
zrobić osoba, która jest niewidoma?
Na problem zwrócił naszą uwagę pan Włodzimierz Leśniak,
niewidomy ze Słupska. Zapytaliśmy w Zarządzie Dróg Miejskich w
Słupsku, czy nie można przestawić znaku tak, by nikomu nie
przeszkadzał? - Oczywiście przestawimy znak, jeśli stanowi on
utrudnienie dla niewidomych - zapewnia Janusz Roszyk, zastępca
dyrektora ZDM. Szkoda tylko, że wcześniej o tym nie pomyślano.
Niestety, takich utrudnień jest w mieście więcej. - Nierówne
chodniki, brak obniżonych krawężników, bezsensownie ustawione
słupy, zbyt ciche lub źle zsynchronizowane sygnalizatory
dźwiękowe przy ruchliwych skrzyżowaniach - wylicza pan
Włodzimierz. - Tych wszystkich niedogodności można by było
uniknąć. Wystarczy skonsultować się z miejscowym oddziałem
Polskiego Związku Niewidomych i poprosić o opinię. Zdaniem pana
Włodzimierza istnieje jeszcze prostszy sposób - Czasami
wystarczy po prostu trochę więcej wyobraźni - apeluje. (man)
Fot. Bartosz Arszyński
Fot. Bartosz Arszyński
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 37 Gości




