Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Koszmar z ulicy Sułkowskiego
Rozmiar tekstu: A A A
- Tu się nie da normalnie żyć! To koszmar - skarżą się mieszkańcy ul. Sułkowskiego w Słupsku. Od 30 lat starają się o naprawę kanalizacji i wymianę nawierzchni na swojej ulicy. - Władze miasta przy każdej okazji zbywają nas obietnicami, których realizacji od lat nie możemy się doczekać. Kiedy pada deszcz ulicą Sułkowskiego spływa cała deszczówka z ul. Gdyńskiej, zalewając mieszkańcom piwnice i garaże. Nie można przejechać, bo zmienia się ona w błotniste grzęzawisko. I tak jest podczas każdej większej ulewy. - Deszczówka dostaje się do kanalizacji sanitarnej wywalając wszystkie nieczystości. Smród jest wtedy niesamowity - skarży się pan Leszek Kuroś, mieszkaniec ul. Sułkowskiego. To nie koniec problemów. Gdy nie pada, pędzące ulicą auta wzbijają w powietrze tumany kurzu i pyłu. - Musimy szczelnie zamykać okna, bo kurz dostaje się wszędzie. Władze miasta co roku obiecują rozwiązanie problemu, jednak gdy trzeba coś zrobić okazuje się, że to tylko puste słowa - dodaje L. Kuroś. Niektórzy z mieszkańców nie czekając na reakcje urzędników sami wykonali prowizoryczne odpływy odprowadzające część deszczówki na pobliską łąkę. Władze miasta nie spieszą się z pomocą.

- Remont ulicy Sułkowskiego jest przewidziany w wieloletnim planie inwestycyjnym na rok 2006 - mówi Andrzej Obecny, wiceprezydent Słupska. - Najpierw trzeba zrobić nową magistralę wodociągową na tej ulicy. Dopiero wtedy można zacząć remont nawierzchni - tłumaczy Tomasz Orłowski, podinspektor w Zarządzie Dróg Miejskich w Słupsku. - My to rozumiemy, tylko dlaczego to musi trwać tak długo? - pytają mieszkańcy. Słupskie "Wodociągi" jakiekolwiek prace na tej ulicy planują dopiero na rok 2008. - Czekamy na fundusze unijne. Wymiana kanalizacji i wodociągów na ulicy Sułkowskiego jest częścią większej inwestycji, a na to potrzeba czasu - wyjaśnia Wojciech Staszyński, specjalista d.s. inwestycji spółki "Wodociągi Słupsk".

I znów okazało się, że mieszkańcy są zwodzeni obietnicami. Teraz muszą się uzbroić w cierpliwość nie na dwa, a przynajmniej na cztery lata. A co będzie dalej? (man)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-07-07
wyświetleń:971

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 42 Gości