|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Konkurs do powtórki
Rozmiar tekstu: A A A
W słupskim szpitalu huczy od plotek. Pielęgniarki mówią, że
szefowa szpitalnej "Solidarności" Jadwiga Stec rozpowiada, iż
będzie walczyć "do ostatniej kropli krwi" z Dorotą Gardias,
przewodniczącą Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych,
która wygrała konkurs na naczelną pielęgniarkę szpitala.
Konkurs został rozstrzygnięty pod koniec kwietnia, ale D.
Gardias do tej pory nie objęła stanowiska, gdyż J. Stec, jako
członek komisji konkursowej, złożyła protest. Stwierdziła, że D.
Gardias była przez komisję faworyzowana. W konflikt zaangażował
się członek zarządu województwa pomorskiego Bogdan Borusewicz.
Do dyrektora szpitala Andrzeja Piotrowskiego przysłał pismo, w
którym stwierdza, że znalazł uchybienia regulaminowe w sposobie
prowadzenia konkursu i nakazał go powtórzyć. Szpitalni prawnicy
uchybień się nie doszukali. Podobnie jak i Irena Pawlak,
przewodnicząca komisji konkursowej, która stwierdza
kategorycznie: - Komisja wszystkich kandydatów traktowała
jednakowo.
To oficjalne stanowiska. Ale jest też druga strona medalu. - One się wzjamnie nienawidzą - uważa jeden z lekarzy, zastrzegając nazwisko do wiadomości redakcji. Halina Pioterek, wiceprzewodnicząca ZZPiP oraz członek komisji konkursowej mówi wprost: - Pani Stec działa na szkodę szpitala. My dążymy do poprawy jego wizerunku, chcemy żeby był bardziej przyjazny pacjentowi. Bardzo dużo zależy od pielęgniarek i pani Gardias wie, jak to zrobić. Katarzyna Kucharska, pielęgniarka z neurolgii też twierdzi, że to J. Stec pała negatywnymi emocjami do D. Gardias, bo ta stworzyła silną organizację związkową i zabrała członków "S". Dziś "S" w szpitalu liczy 30 członków, związek branżowy - 380. - Ta sytuacja jest chora - przytakują kolejne pięgniarki Anna Kryczka i Iza Gubińska.
Co na to J. Stec? - Uważam, że mam rację. Moralnie czuję się w porządku. Konkurs musi być unieważniony i powtórzony - mówi. (LL)
To oficjalne stanowiska. Ale jest też druga strona medalu. - One się wzjamnie nienawidzą - uważa jeden z lekarzy, zastrzegając nazwisko do wiadomości redakcji. Halina Pioterek, wiceprzewodnicząca ZZPiP oraz członek komisji konkursowej mówi wprost: - Pani Stec działa na szkodę szpitala. My dążymy do poprawy jego wizerunku, chcemy żeby był bardziej przyjazny pacjentowi. Bardzo dużo zależy od pielęgniarek i pani Gardias wie, jak to zrobić. Katarzyna Kucharska, pielęgniarka z neurolgii też twierdzi, że to J. Stec pała negatywnymi emocjami do D. Gardias, bo ta stworzyła silną organizację związkową i zabrała członków "S". Dziś "S" w szpitalu liczy 30 członków, związek branżowy - 380. - Ta sytuacja jest chora - przytakują kolejne pięgniarki Anna Kryczka i Iza Gubińska.
Co na to J. Stec? - Uważam, że mam rację. Moralnie czuję się w porządku. Konkurs musi być unieważniony i powtórzony - mówi. (LL)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 50 Gości




