Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Konfliktowe porozumienie
Rozmiar tekstu: A A A
Słupscy radni na najbliższej sesji mają zdecydować o kształcie porozumienia z ościennymi gminami wiejskimi - Słupsk i Kobylnica. Projekt tego dokumentu zakłada, że miejska spółka "Wodociągi Słupsk" przejmie od tych samorządów kanalizację, dzięki czemu będzie się mogła starać o unijne 90 milionów. Jednak szczegóły porozumienia wśród słupskich radnych budzą wiele kontrowersji.

Porozumienie jest potrzebne głównie po to, aby można było ubiegać się o pieniądze z unijnego Programu Spójności. Chodzi o niebagatelną kwotę około 90 milionów złotych. Pieniądze te wsparłyby spółkę "Wodociągi" w rozbudowie systemu kanalizacji w gminach Słupsk i Kobylnica oraz oczyszczalni ścieków w Słupsku. Słupscy rajcy nie mają zastrzeżeń co do samego pomysłu, jednak zgłaszają poważne wątpliwości, jeśli chodzi o jego realizację. Problem, jak zwykle, tkwi w pieniądzach. - Jako słupski radny nie chcę zadecydować o tym, że przez najbliższe 30 lat mieszkańcy miasta będą rokrocznie obciążami wzrostem kosztów na poziomie sześciu procent - mówi Krzysztof Kido z klubu SLD. - A nakłady "Wodociągów" będą przecież coraz wyższe. Skoro wzrośnie wartość majątku, to i automatycznie koszt jego amortyzacji. Przy rozbudowanej sieci kanalizacyjnej można się spodziewać także wzrostu zatrudnienia, a to też kosztuje. Absolutnie nie godzę się, aby taryfy opłat za ścieki były jednakowe, bo wtedy mieszkańcy Słupska dotowaliby mieszkańców okolicznych gmin. A dlaczego słupszczanie mają płacić za budowę sieci, na przykład, w Kończewie? Stawki muszą być zróżnicowane i nie powinniśmy w ogóle podpisywać porozumienia, w którym nie będzie to zagwarantowane.

Zastrzeżenia mają także opozycyjni radni. - To porozumienie było chyba spisywane na kolanie, bo jest dla miasta i jego mieszkańców niekorzystne - twierdzi Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin. - Nie można obciążać słupszczan kosztami inwestycji w gminach, bo i tak są już wystarczająco obciążeni z tytułu budowy i utrzymywania oczyszczalni ścieków w mieście. Zresztą w ogóle jestem zwolennikiem innej formy wykorzystania unijnych pieniędzy - przez związek międzygminny, a nie przez samą spółkę.

Nad międzygminnym porozumieniem Rada Miejska będzie debatować w najbliższy poniedziałek. (sta)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-06-08
wyświetleń:637

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 49 Gości