|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Cukierki za... życie
Rozmiar tekstu: A A A
Siedem cukierków czekoladowych, dwie książki o Słupsku i brelok
z "Bursztnowym Niedźwiadkiem" - to nagroda jaką otrzymał od
prezydenta Słupska Andrzej Knop, który uratował przedwczoraj
życie tonącemu w rzece mężczyźnie.
- Przy moście koło Straży Pożarnej zauważyłem płynącego jej
środkiem człowieka. Wskoczyłem do wody i wyciągnąłem tonącego na
brzeg. Zacząłem go ratować, a inni wezwali w tym czasie
pogotowie ratunkowe - mówi 47-letni Andrzej Knop ze Słupska.
A. Knop poszedł wczoraj do słupskiego ratusza przekonany, że jego postawę doceni prezydent. - Spotkałem prezydenta Macieja Kobylińskiego na schodach. Kazał mi iść do sekretariatu. Tam dwie panie wrzuciły do torby siedem cukierków, dwie książki i brelok z niedźwiadkiem - mówi A. Knop.
Zdenerwowany udał się do słupskiej siedziby Radia Koszalin. Opowiedział, jak potraktował go prezydent. W redakcji przebywał poseł Maciej Płażyński, który słysząc o jego bohaterskiej postawie obiecał, że ufunduje mu zegarek z dedykacją.
- Nagrody za tak bohaterską postawę funduje komendant policji, a prezydent miasta tylko je wręcza. Oczywiście, po dokładnym zapoznaniu się z sytuacją, nie wykluczone, że prezydent spotka się z tym człowiekiem i odpowiednio go uhonoruje - mówi Marek Sosnowski, rzecznik prasowy słupskiego ratusza. (ars)
A. Knop poszedł wczoraj do słupskiego ratusza przekonany, że jego postawę doceni prezydent. - Spotkałem prezydenta Macieja Kobylińskiego na schodach. Kazał mi iść do sekretariatu. Tam dwie panie wrzuciły do torby siedem cukierków, dwie książki i brelok z niedźwiadkiem - mówi A. Knop.
Zdenerwowany udał się do słupskiej siedziby Radia Koszalin. Opowiedział, jak potraktował go prezydent. W redakcji przebywał poseł Maciej Płażyński, który słysząc o jego bohaterskiej postawie obiecał, że ufunduje mu zegarek z dedykacją.
- Nagrody za tak bohaterską postawę funduje komendant policji, a prezydent miasta tylko je wręcza. Oczywiście, po dokładnym zapoznaniu się z sytuacją, nie wykluczone, że prezydent spotka się z tym człowiekiem i odpowiednio go uhonoruje - mówi Marek Sosnowski, rzecznik prasowy słupskiego ratusza. (ars)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 43 Gości




