|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Wyjdźcie zza biurek!
Rozmiar tekstu: A A A
- ...i zobaczcie co robicie. Nie tędy droga! - z tymi słowami
zwrócili się w sobotę do urzędników mieszkańcy regionu
słupskiego. Ich zdaniem nieprzemyślane urzędnicze decyzje oraz
brak reakcji na dewastację środowiska naturalnego są zgubne w
skutkach dla przyrody i regionu słupskiego.
Spotkanie, które odbyło się w minioną sobotę w sali
konferencyjnej starostwa powiatowego w Słupsku zdominowały
tematy dotyczące stanu i zagrożeń dla środowiska w naszym
regionie. Dyskutowano m.in. o wycince drzew wzdłuż rzeki Słupi
oraz o planach budowy nowych obiektów na pomorskich rzekach,
m.in. zalewu w Bydlinie i elektrowni wodnej w Damnie w gminie
Damnica. W debacie wzięło udział kilkadziesiąt osób: wędkarze,
przedstawiciele nadleśnictw i starostw powiatowych,
inspektoratów ochrony środowiska i gminy Słupsk. Niestety, ani
prezydent Słupska Maciej Kobyliński, ani żaden z jego
pracowników nie znaleźli czasu by wziąć udział w spotkaniu. A
szkoda, bo to w końcu oni wydali zgodę na wycinkę drzew
rosnących wzdłuż brzegów rzeki Słupi.
- Największym niebezpieczeństwem dla naszych rzek jest problem ich meliorowania. Musimy odpowiedzieć na pytanie, czy rzeki mają być kanałami odprowadzającymi wodę, czy żywą arterią krajobrazu - mówi Marcin Miller z Parku Krajobrazowego "Dolina Słupi".
Ksiądz Jan Giriatowicz, kapelan słupskich wędkarzy stwierdził, że w pogoni za pieniądzem ludzie tracą z widoku wiele bardzo ważnych spraw. - Zabijając przyrodę, zabijamy siebie - dodał.
- Po naszych interwencjach w wielu przypadkach urzędnicy po cichu przyznają nam rację. Oficjalnie jednak bronią swoich pracowników, którzy podjęli błędne decyzje. Nie potrafią uderzyć się w pierś i przyznać do pomyłki - stwierdził Teodor Rudnik, prezes ZO PZW w Słupsku.
* * *
Po naszych publikacjach tematem wycinki drzew wzdłuż brzegów rzeki Słupi zainteresowały się ogólnopolskie media m.in. "Wiadomości Wędkarskie" i "Wędkarski Świat". "Słupia wyjęta spod prawa" i "Łzy pstrągowych rzek" to tylko niektóre tytuły artykułów, których autorzy nie pozostawili suchej nitki na urzędnikach wydających zezwolenia na prowadzenie tego typu prac. (ars)
Fot. Artur Stencel
- Największym niebezpieczeństwem dla naszych rzek jest problem ich meliorowania. Musimy odpowiedzieć na pytanie, czy rzeki mają być kanałami odprowadzającymi wodę, czy żywą arterią krajobrazu - mówi Marcin Miller z Parku Krajobrazowego "Dolina Słupi".
Ksiądz Jan Giriatowicz, kapelan słupskich wędkarzy stwierdził, że w pogoni za pieniądzem ludzie tracą z widoku wiele bardzo ważnych spraw. - Zabijając przyrodę, zabijamy siebie - dodał.
- Po naszych interwencjach w wielu przypadkach urzędnicy po cichu przyznają nam rację. Oficjalnie jednak bronią swoich pracowników, którzy podjęli błędne decyzje. Nie potrafią uderzyć się w pierś i przyznać do pomyłki - stwierdził Teodor Rudnik, prezes ZO PZW w Słupsku.
* * *
Po naszych publikacjach tematem wycinki drzew wzdłuż brzegów rzeki Słupi zainteresowały się ogólnopolskie media m.in. "Wiadomości Wędkarskie" i "Wędkarski Świat". "Słupia wyjęta spod prawa" i "Łzy pstrągowych rzek" to tylko niektóre tytuły artykułów, których autorzy nie pozostawili suchej nitki na urzędnikach wydających zezwolenia na prowadzenie tego typu prac. (ars)
Fot. Artur Stencel
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 42 Gości




