|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Najlepsi, czyli jedyni
Rozmiar tekstu: A A A
Jutro rozstrzygną się losy ponad 120 pracowników słupskiej
stacji pogotowia ratunkowego - ogłoszony zostanie wynik konkursu
na świadczenie tego typu usług w Słupsku do końca roku.
Pogotowie kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia ma prawie w
kieszeni, bo jego oferta jest jedyną. Do konkursu tym razem nie
zgłosił się najpoważniejszy konkurent słupskiej stacji - firma
"Falck".
Ostatnie miesiące są dla pracowników pogotowia wyjątkowo
trudne. Problem pojawił się wiosną tego roku, gdy okazało się,
że konkurs na pomoc doraźną w Słupsku wygrała duńska firma
"Falck", której oferta była tańsza. Na pracowników padł blady
strach - "Falck" zapowiadał przejęcie tylko części załogi
pogotowia. Ostatecznie jednak, po protestach słupskiej stacji,
konkurs unieważniono. Przedłużono umowę z pogotowiem do końca
sierpnia. Na jutro zaplanowano rozstrzygnięcie nowego konkursu.
- Zgłosiliśmy swoją ofertę, która z pewnością jest bardziej
konkurencyjna niż poprzednia. Mogliśmy zaproponować niższe ceny,
bo prowadzimy restrukturyzację, która pozwala zaoszczędzić na
kosztach - mówi Mariusz Żukowski, pełniący obowiązki dyrektora
słupskiego pogotowia. - Te oszczędności nie odbiją się
negatywnie na pacjentach. Wprost przeciwnie - wprowadzamy takie
rozwiązania, które poprawiają jakość naszych usług. Przykładowo
pacjent nie musi już jechać do dyżurującej apteki po potrzebny
lek, bo sprawę załatwiamy na miejscu.
Wszystko wskazuje na to, że słupskie pogotowie wygra, bo jako
jedyne stanęło do konkursu. - Choć oferta jest jedna, to jeśli
spełni wyszystkie kryteria, to konkurs zostanie rozstrzygnięty -
informuje Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego oddziału NFZ w
Gdańsku. - Dotyczy on świadczenia usług do końca roku.
Dlaczego "Falck" tym razem nie zgłosił się do konkursu? - Nie
opłaca nam się inwestować na trzy czy cztery miesiące - mówi
Piotr Ryta, zastępca dyrektora regionu północnego firmy "Falck".
- Teraz czekamy na wytyczne Narodowego Funduszu Zdrowia
dotyczące świadczenia usług doraźnych, które mają być jednakowe
dla całego kraju. Od tego, jakie będą wymagania, uzależniamy
decyzję o przystąpieniu do konkursu na świadczenie pomocy
doraźnej w Słupsku w przyszłym roku. (sta)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 38 Gości




