Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Zasłużony, ale niewiarygodny
Rozmiar tekstu: A A A
Sprawa porozumienia władz Słupska z niemiecką Grupą Schiedera wywołuje w mieście ogromne kontrowersje. Radni nie dowierzają inwestorowi, który obiecuje wybudowanie fabryki w Słupskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Nie mają zaufania do Rolfa Demutha - prezesa Grupy Schiedera, uhonorowanego pięć lat temu medalem za zasługi dla miasta Słupska.

Zgodnie z porozumieniem miasto ma zmienić plan zagospodarowania terenu przy ul. Krzywoustego, aby umożliwić Słupskim Fabrykom Mebli (należącym do Grupy Schiedera) sprzedaż terenu pod budowę hipermarketu. W zamian Grupa Schiedera miałaby postawić zakład w Słupskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. - Zawarliśmy porozumienie z inwestorem. Za pieniądze ze sprzedaży terenu przy ulicy Krzywoustego zobowiązuje się on do wybudowania w strefie fabryki, która zatrudni 600 - 700 osób - mówi wiceprezydent Słupska Ryszard Kwiatkowski. - Jeżeli się nie wywiąże, to możemy dochodzić odszkodowania na drodze sądowej.

Radni jednak inwestorowi nie ufają. Ich obawy mają swoje uzasadnienie. - Pan Rolf Demuth jest zupełnie niewiarygodny - twierdzi Władysław Szewczyk, radny SLD. - Ten pan dopuścił się wielomilionowych oszustw podatkowych na terenie samych Niemiec, ale i za granicą. W połowie lat dziewięćdziesiątych on i inni członkowie zarządu Grupy Schiedera dostali wyroki więzienia w zawieszeniu i aż dziewięć milionów marek niemieckich grzywny. Zresztą ten pan już parę lat temu obiecywał wybudowanie fabryki w strefie i nawet nie poczynił żadnych starań w tym kierunku.

Wątpliwości radnych wynikają też z dotychczasowych działań niemieckiego inwestora w Słupsku. Przejął Słupskie Fabryki Mebli na początku lat dziewięćdziesiątych i doprowadził je do upadku - pracę straciło około 400 osób. Już wcześniej obiecywał inwestowanie w strefie ekonomicznej, ale słowa nie dotrzymał.

- Ten pan i jego spółka oszukali mieszkańców i radnych. Ten oszust zniszczył dużą część słupskiego meblarstwa. Jest zupełnie niewiarygodny - uważa Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin, który nie godzi się na budowę hipermarketu w centrum miasta. Inni radni dopytują prezydenta miasta o gwarancje, że niemiecki inwestor rzeczywiście postawi fabrykę i da zatrudnienie ludziom.

- Uważam, że w tej sytuacji trzeba tak skonstruować porozumienie z inwestorem, aby poniósł konsekwencje finansowe, w przypadku, jeśli nie wywiąże się z umowy - dodaje W. Szewczyk. (sta)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-05-20
wyświetleń:780

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 40 Gości