|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Miki z dozorem za kino
Rozmiar tekstu: A A A
Miki, ale nie disneyowska Myszka, lecz Mariusz M. z Łodzi trafił pod dozór policji za wyłudzenia kina domowego, telewizorów, kamer i usług telekomunikacyjnych na ponad 30 tysięcy złotych.
Mieszkający w Słupsku Mariusz M., ps. Miki, z Łodzi posiadał dane fikcyjnej spółki "Door do Door" z Lwówka Śląskiego. Podrobił pieczątki i dogadał się z kilkoma słupszczanami, którzy kontaktowali go ze "słupami", czyli bezrobotnymi osobami, podstawionymi do ratalnego zakupu towarów. Miki jako prezes słupskiego oddziału spółki fałszował zaświadczenia o ich zatrudnieniu. Później bezrobotni kupowali towar na raty w kilku słupskich sklepach. Sprzęt od razu trafiał do lombardu lub zaufanych paserów. Pieniędzmi po jednej trzeciej Miki dzielił się ze "słupami" i ich naganiaczami. - Przy okazji tej sprawy wykryto sprawcę napadu na sklep w Słupsku i zatrzymano poszukiwanego listem gończym sprawcę rozboju w Kobylnicy. Obaj byli zamieszani w wyłudzenia towarów - mówi Tomasz Walendziak, zastępca słupskiego prokuratora rejonowego. (ber)
Mieszkający w Słupsku Mariusz M., ps. Miki, z Łodzi posiadał dane fikcyjnej spółki "Door do Door" z Lwówka Śląskiego. Podrobił pieczątki i dogadał się z kilkoma słupszczanami, którzy kontaktowali go ze "słupami", czyli bezrobotnymi osobami, podstawionymi do ratalnego zakupu towarów. Miki jako prezes słupskiego oddziału spółki fałszował zaświadczenia o ich zatrudnieniu. Później bezrobotni kupowali towar na raty w kilku słupskich sklepach. Sprzęt od razu trafiał do lombardu lub zaufanych paserów. Pieniędzmi po jednej trzeciej Miki dzielił się ze "słupami" i ich naganiaczami. - Przy okazji tej sprawy wykryto sprawcę napadu na sklep w Słupsku i zatrzymano poszukiwanego listem gończym sprawcę rozboju w Kobylnicy. Obaj byli zamieszani w wyłudzenia towarów - mówi Tomasz Walendziak, zastępca słupskiego prokuratora rejonowego. (ber)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 39 Gości




